Czekałam chwilkę aż Harry i reszta wyjdzie z domu, żebym mogła wyjść z pokoju.Ostrożnie szłam na dół po schodach i zobaczyłam Danielle i Perrie na sofie. Perrie zauważyła mnie i z uśmiechem wstała z kanapy.
-Chodź, możesz ubrać coś mojego - zachichotała biorąc moją dłoń i prowadząc znowu na górę.Szłyśmy do pokoju na końcu korytarza, rozejrzałam się dookoła stwierdzając, że jest to ich wspólna sypialnia, pokoju jej i Zayna. Perrie weszła do garderoby, wychodząc z kilkoma rzeczami.
-Radze i wiem, żebyś mówiła mu prawdę. Mam karę - wzruszyła ramionami podając mi ciuchy.
-Łazienka jest tam. Będę czekała - kontynuowała i wskazała na drzwi. Skinęłam dziękując jej i zamknęłam za sobą drzwi.Jest to prawie taka sama łazienka jak u Harry'ego z wyjątkiem tego, że on ma troszkę mniejszą. Zrzuciłam z siebie koszulkę, którą mi dał i założyłam spodenki z wysokim stanem oraz t-shirt, o dziwo wyglądało to naprawdę dobrze. Zmarszczyłam brwi dostrzegając "znak miłości"* na mojej szyi, razem z siniakiem na moim policzku to wyglądało bardzo źle i było zauważalne.Wyszłam z pomieszczenia dostrzegając Perrie siedzącą na łóżku i obserwującą mnie.
-Co miałaś na myśli mówiąc, że masz karę ? - zmarszczyłam brwi na co ona wzruszyła ponownie ramionami. Machnęła ręką patrząc w dół.
-Mają zasady, które musimy przestrzegać - powiedziała oczywiście ukrywając coś dużego. Skinęłam głową nie zmuszając jej do mówienia niczego więcej.
-Wybrałaś bycie tutaj ? - zapytałam podchodząc bliżej dziewczyny, siadając obok na łózku. Potwierdziła patrząc na mnie z uśmiechem.
-Kocham Zayna bardziej niż cokolwiek innego. Wiem, że mnie rani gdy go zezłoszczę i wiem, że to zazwyczaj jest moja wina. Po prostu bądź ostrożna z Harry'm, jest o wiele bardziej agresywny niż pozostali - powiedziała chwytając mnie za rękę i wstając.
-Alex powinna niedługo skończyć przygotowywanie kolacji - powiedziała wychodząc z pokoju i kierując się na dół. Obie usiadłyśmy na kanapie razem z Danielle, uśmiechnęła się do mnie i spojrzała na Perrie.
-Moge was o coś zapytać ? - spojrzałam na dłonie,a następnie podniosłam wzrok widząc ich kiwnięcie.
-Czy kiedykolwiek będę z dala od tego domu ? -zapytałam, obie zaczęły chichotać, podniosłam brwi do góry, czekając na odpowiedź.
-Tak, nie jesteś tutaj przywiązana - odpowiedziała Danielle śmiejąc się. Lekko przytaknęłam nie będąc do końca przekonana.To tak jakbym była tu uwięziona, jeśli wyjdę na zewnątrz jestem wystarczająco pewna, że Harry mi coś zrobi.
-Myślę ,że pójdę wziąć prysznic - wyszeptałam.
-Dobrze, słuchaj jeśli czegoś potrzebujesz proszę przyjdź do nas - powiedziała Dan, kiwnęłam ciągle patrząc w dół.Wstałam i skierowałam się w stronę schodów, kiedy frontowe drzwi trzasnęły, podskoczyłam prawie spadając ze schodów.
-Pospieszcie się, on traci krew !! - ktoś powiedział, podczas gdy głośne jęknięcie wypełniło pokój. Wróciłam się do salonu i zobaczyłam wszystkich stojących przy sofie.
-Gdzie jest Payton ? - jęknął Harry. Podeszłam bliżej zauważając, że jego koszulka jest pokryta krwią. Dostrzegł mnie i lekko się uśmiechnął, odwrócił się z syknięciem, kiedy Louis rozcinał jego koszulkę.
-Co się stało? - powiedziałam delikatnie
-Dostał strzał - odpowiedział Liam, pomagając Louisowi go opatrzyć. To jest to co dupki dostają, uśmiech wtargnął na moje usta, myślę, że jest to totalna karma. Cofnęłam się do tyłu, zauważając, że wszyscy są dookoła Harry'ego i on nie zauważy, że wyszłam.To moja jedna jedyna szansa.Harry jest zbyt słaby żeby mnie złapać i jestem pewna, że reszty chłopców to nie obchodzi.
_____________________________________________________________________
*Love Mark - nie wiedziałam jak to przetłumaczyć xD.
To jest chyba mój ulubiony rozdział Awww Dan i Pez są słodkie <3
______________________________________________________
Więc było nawet 6 komentarzy :D dlatego w prezencie dzisiaj pojawi się również rozdział 11 :D
Cieszycie się ?
Przypominam ,że można obserwować bohaterów na Twitterze oraz pisać pod hasztagiem #PossessivePoland
OH MY FUCKING GOD
OdpowiedzUsuńHARRY ZOSTAŁ POSTRZELONY
OH NIE
SKARBIE MÓJ
JAK DOTĄD MÓJ RÓWNIEŻ ULUBIONY I MOJE SERCE SIĘ ROZTOPIŁO, KIEDY SIĘ ZAPYTAŁ O PAYTON, AWWW.
NIECH PAY UCIEKA CZYM PRĘDZEJ, ALE JESTEM PRAWIE PEWNĄ, ŻE TEGO POŻAŁUJE. KTÓRYŚ JĄ ZŁAPIE I BĘDZIE KARA. LOOOLZ.
@elciaaa085
alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com
Boski
OdpowiedzUsuń