Moje kroki stawały się coraz bardziej wolniejsze kiedy wchodziłam po schodach gdzie zaczynał się ołtarz. Nate praktycznie mnie ciągnął, ale nogi mi odmawiały posłuszeństwa. Spojrzałam w górę zauważając siebie na długiej wyspie pokrytej białymi płatkami. Mały uśmiech pojawił się na mojej twarzy dostrzegając Harry'ego który nie odrywał ode mnie wzroku. Niall, Liam, Louis i Zayn stali za nim, wszyscy wyglądali bardzo elegancko. Razem z bratem podeszliśmy do mojego narzeczonego, gdzie Nate puścił moją dłoń podając ją Harry'emu, teraz stałam obok niego przed ołtarzem. Przyszedł ksiądz również ubrany na biało. Uśmiech nie schodził mi z twarzy, spojrzałam na chłopaka który go odwzajemnił, moje obie dłonie były teraz w jego. Ksiądz powiedział wszystkim aby zajęli swoje miejsca, skorzystałam z tego i przeleciałam wzrokiem po wszystkich osobach. Jak do cholery Harry mógłby znać tylu ludzi? Chłopcy i dwie dziewczyny siedzieli w innej części pomieszczenia, po ich stronie siedziało więcej osób. Starsza pani siedziała obok Nialla i ściskała jego dłoń. Koniec wysepki był zajęty przez parę zakochanych i kilkoro dzieci gdzieś w wieku 10. Na stronie dziewczyn była mama Perrie wraz z Nate'm i Arią, za dziewczyną mogłam dostrzec twarz mężczyzny. Mój oddech przyspieszył i szybko odwróciłam wzrok z powrotem na Harry'ego, rozpoznałabym go wszędzie. Harry zmarszczył brwi i spojrzał w miejsce na które wcześniej patrzyłam, następnie jego oczy spotkały moje. Zmarszczka na jego czole pogłębiła się, a ja wiedziałam, że stara się uspokoić i siedzieć cicho, ścisnął moja dłoń starając się dodać mi otuchy.
-Jest dobrze skarbie, on jest poza kolejnością - wyszeptał, na co skinęłam. Jest tyle ludzi którzy są tutaj dla Harry'ego, a Paul tego nie zepsuje. Pastor zaczął mówić o tym jak piękna jest miłość dwójki ludzi, którzy chcą spędzić razem resztę swojego życia. Zanim się zorientowałam Harry rozpoczął swoje przemówienie.
- Przyrzekam, że zrobię wszystko abyś dalej była moja, pokażę ci, że cię kocham i odsłonię inną cześć mnie, której nikt jeszcze nie widział. Przyrzekam że będę traktował cię jak niesamowitą i piękną kobietę, którą jesteś. Będę zwalczać twoje walki i trzymać cię z dala od jakiegokolwiek bólu, które przyniesie ci życie. Przysięgam, że będę przy tobie w chorobie i nigdy nie opuszczę twojego boku. Kocham cię Payton i mam nadzieję, że teraz mi wierzysz - zaśmiał się na końcu swojej wypowiedzi. Uśmiechnęłam się patrząc na nasze dłonie i znów wracając do jego twarzy.
-Przysięgam, że udowodnię ci, że cię kocham. Tak długo jak będziesz mnie kochał, nie pokaże ci gdzie jest twoje miejsce - zaśmiałam się przed kontynuacją.
-Przyrzekam być tą kobietą z którą będziesz miał dzieci i uczyć je kochać i szanować. Obiecuje traktować cię tak jak na to zasługujesz i pomagać ci w każdej potrzebie. Przysięgam kochać cię w taki sposób w jaki tego oczekujesz. Wierzę ci. Przestańmy od tego uciekać - wyszeptałam kończąc, na co on się uśmiechnął.
-Jakieś zastrzeżenia? - proszę wstać, moje oczy podwoiły swoje rozmiary, miałam cichą nadzieje, że Paul nie wstanie. Westchnęłam głośno, kiedy pastor ponownie zabrał głos, nie pozwalając mu nawet wstać.
-Harry czy bierzesz Payton w pełni prawa za żonę, ślubujesz prowadzić ją przez problemy, które popełniła, obiecujesz kochać ją i pomagać jej w kłopotach i niedoli - powiedział pastor patrząc na Harry'ego .
-.......-
_____________________________________
Postanowiłam podzielić to na dwie części bo miesiąc czekacie juz na kolejny rozdział za co bardzo przepraszam.
Kazdy wie jaka jest teraz sytuacja z Zaynem, dlatego nie dodalam tego wczoraj.
Next pojawi sie jak bd 15 komentarzy!
miłego czytania! <3 / Jula
W takim momencieee!!! Naplafte?? :'( Super rozdzial, czesc rozdzialu, pol rozdzial haha ;p kocham to i czekam na nastepnyy xx
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuń( przepraszam ale nie stac mnie w etj sytuacji an nic wiecej )
Jak moglas w takim momencie ???!!!!!!
OdpowiedzUsuńAle czekam na następny
Awwwww udusze cie!! Kiedys,, szybko następny nie kazcie mi czekac do 15komow :c :c
OdpowiedzUsuńNajlepszy 😍😍😍👌👌👌
OdpowiedzUsuńAwww najlepszyy
OdpowiedzUsuńJak najlepszy...
OdpowiedzUsuńdobrze ze podzieliłas go na 2czescu
Nie moge sie doczekac juz nastepnego
OdpowiedzUsuńJest swietny nie moge sie doczekac next
OdpowiedzUsuńMatko *O* JAK TY MOGŁAŚ ZADAĆ TAKI CIOS SZCZĄTKĄ MOJEGO MÓZGU ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! W TAAAAKIM MOMENCIE ?!?!?! Sory, na nic więcej niż to:
OdpowiedzUsuńSzt, #,-99ndksnsnzkebKNsj*eEnzo, #*229#,
mnie nie stać :| -_-
może masz ochotę na jakiś OS o 1D lub kimś innym?
OdpowiedzUsuńzapraszam
http://nikt-mi-nie-rozkazuje.blogspot.com/
PS: mam nadzieję że mój komentarz liczy się i napiszesz next