czwartek, 21 sierpnia 2014

Rozdział 26

-Payton wstawaj - zostałam lekko szturchnięta, jęknęłam wolno się przebudzając. Ostry ból również mnie pobudził, otworzyłam oczy zauważając Perrie stojącą nade mną. Uśmiechnęła się rzucając we mnie ciuchami, na co usiadłam lekko skonsternowana.
-Idziemy po test, ubierz się i zejdź na dół za 5 minut nie mamy dużo czasu zanim chłopaki wrócą - pośpieszyła mnie wychodząc z pokoju. Wyszłam z łózka ubierając się i starając ignorować ból. Schodziłam na dół i robiłam kitkę, dziewczyna wzięła moją rękę i wyszłyśmy z hotelu.
...
-Idź do kabiny i przyjdź tu jak skończysz - powiedziała dając mi opakowanie i pokazując na pomieszczenie.
-Dlaczego musimy robić to tutaj ? - spojrzałam zniesmaczona na toaletę.
-Nie chcesz żeby któryś z nich znalazł test nie ? - zaśmiała się zamykając drzwi od kabiny. Fuknęłam wyciągając instrukcję i zrobiłam to co musiałam na pałeczkę, kiedy skończyłam wyszłam z toalety opierając się o ladę. Czekałam razem z Perrie, która wyglądała na niespokojną tak jak ja. Co jeśli będę w ciąży ? zostanę z Harry'm i powiem mu, że uprawiałam seks z Louisem i, że dziecko może nie być jego ?. Czy kiedykolwiek zobaczę jeszcze moją rodzinę, czy Harry zostanie ze mną, a może mnie wyrzuci. Mogłam jedynie wyobrażać sobie najgorsze, usłyszałam jak Perrie ciężko oddycha spojrzałam na nią i zauważyłam, że jedną rękę trzyma na swoich ustach. Łzy pojawiły się w jej oczach, zmarszczyłam brwi i przygryzłam wargę patrząc na mały różowy plus pokazujący co wyszło. Pokręciłam głową, łzy leciały wzdłuż moich policzków.
-Nie mogę. Nie mogę być w ciąży. Nie wiem co mam robić - mruknęłam trzymając zęby na wardze to pomagało mi nie wybuchnąć.
-Wszystko będzie dobrze Payton pomogę ci najlepiej jak potrafię obiecuję. Po prostu daj mi trochę czasu. Okej ? obiecuję - powiedziała przyciągając mnie do uścisku, gdzie pękłam szlochając i ciężko oddychając nie mogłam tego kontrolować.
...
Wróciłyśmy do domu, moje oczy ciągle były lekko opuchnięte, ale nareszcie przestałam płakać co było pocieszające. Perrie nie odezwała się ani razu przez całą drogę do domu co było dziwne, bo ona nigdy nie przestawała mówić. Dziewczyna zaparkowała i wyszła z samochodu, ja zrobiłam tak samo ciągle trzymając się blisko przyjaciółki przez przypadek gdyby chłopcy byli w domu. Również patrzyłam na moje przyszłe dziecko.
-Gdzie wy kurwa byłyście - wzdrygnęłam się kiedy weszłam przez drzwi, zauważając wkurzonego Zayna, wyglądał bardzo strasznie kiedy był zły, ale nigdzie nie widziałam Harry'ego. I jak na zawołanie chłopak pojawił się przy mnie niczym burza. Nie mogłam złapać oddechu kiedy złapał mnie za policzek mocno ciągnąc, wydymałam wargi nie zdolna na niego spojrzeć.
-Gdzie byłaś - powiedział niebezpiecznie nisko.
-Poszłyśmy na lunch - odpowiedziałam, mój głos był chrapliwy od płaczu. Zostałam popchnięta na podłogę czując ból ciągnący się przez cały policzek.
-Nie dotykaj jej kurwa !! - usłyszałam głośny krzyk Perrie, lecz ograniczony przez Zayna który szeptał jej coś na ucho. Spojrzałam na Harry'ego, który lustrował mnie wzrokiem, jedną ręką trzymałam się za polik, a drugą za brzuch czułam mocne ciągnięcia przechodzące przez cały podbrzusze.
-NIE KŁAM KURWA !! - krzyknął jego oddech przyspieszał gdy kucnął obok mnie. Wstrzymałam oddech nie chcąc być skrzywdzona.
-Przestań Harry proszę - krzyczała Pezz  przez ręce Zayna owinięte dookoła jej ust. Patrzyłam jak ją bierze i zaciąga do pokoju, zostałam sama bez pomocy. Rozejrzałam się znajdując Louisa.
-Bądź w łóżku za 5 minut - splunął Harry odchodząc.
 Odetchnęłam uspakajając się, rozejrzałam się ponownie podskakując. Louis ciągle stał w tym samym miejscu patrząc na mnie.
-Bardzo przepraszam - wyszeptał prawie że niesłyszalnie, nie spojrzał ani razu w moje oczy. Odszedł bez słowa, zmarszczyłam zaskoczona brwi byłam okropnie skonsternowana. Dlaczego przeprosił. Zrobił to, przeprosiny niczego nie cofną, to nie zmienia faktu, że mogę nosić jego dziecko. Pozwoliłam łzom wypłynąć spod moich powiek i zaczęłam kierować się do sypialni Harry'ego. Otworzyłam drzwi nie znajdując nikogo, wytarłam łzy zdejmując ciuchy i wchodząc pod kołdrę. Poczułam jak materac zagina się pod jego ciężarem, objął mnie i przyciągnął bliżej. Odwróciłam się przodem do niego.
-Nie płacz skarbie - powiedział delikatnie ocierając łzy, przycisnął usta do moich łącząc je w krótkim pocałunku.
-Myślałem, że mnie zostawiłaś -wyszeptał pocierając moje plecy.  
-Gdybyś wiedział - powiedziałam na wydechu, a głowę położyłam na jego klacie.

_____________________________
Cóż nie wiem jestem roztrzęsiona.
Były propozycje Lay (to mi się podoba i tak zostanie) i Hayton (nwm chyba to sama wymysliłam)
Next pojawi się jak bd 17 kom 

21 komentarzy:

  1. Aaaaaa
    Lou ? Skrucha? Niemożliwe?? ?
    Nie wierze w to jakis sen

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg
    Powie mu? Powie?
    Matkooo ale on. Ja zgwalcil? To tak powinna powiedziec a nie ze z nim spala przeciez ona tego nie chciała

    OdpowiedzUsuń
  3. Robi sie coraz ciekawiej powinna mu powiedzieć co sie stało
    Lub usunąć ciaze

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju
    Juz myślałam ze ja zabije czy jak?! !

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham to opowiadanie.
    Kochana a zdradzisz cos małego bo chyba umre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ask.fm/PossessiveFF - zapytaj na Asku :D

      Usuń
  6. Omg Omg
    Lou? Przeprasza? Slodkoo
    Ale harry zabije lou jak sie dowie nie mówiąc co zrobi pay

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa czy powie mu o ciąży, i czy nie będzie żadnych problemów przez to że się zaczęła denerwować ;/ Louis przeprosił...to mnie trochę zastanawia, a może on się czegoś domyślił...? Hmm, to opowiadanie coraz bardziej mnie przeraża ale nie umiałabym przestac go czytać ;) Świetnie tłumaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ej ! To ja wymyśliłam Hayton XD Nie nawidze Louisa co z tego, że przeprosił gdyby pomyślał co robi to nie musiał by przepraszać... Ale jestem w szoku, że ona jest w ciąży :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli macie pytania to proszę nie w komentarzach tylko na Asku ->ask.fm/PossessiveFF

    OdpowiedzUsuń
  10. oooo <3 w dupe to sie porobilo

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam sie powyżej

    OdpowiedzUsuń
  12. Boskoo
    Louis tera ma poczucie winy bo boi sie ze hazz go zabije i zrobi cos pay
    No ladnie lou

    OdpowiedzUsuń
  13. Prosze o szybko o następny

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebiscie tlumaczysz
    Masz talent
    Rozdział cudowny jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  15. STOP
    STOOP
    STOOOP
    STOOOOP
    S.T.O.P
    TO JA WYMYŚLIŁAM LAY NO HHDJSAIUSYDTCVDUSAYDJHW
    JEST TAKIE AW :3
    JA SHIPPUJE LAY
    I JEST MI Z TYM DOBRZE
    UWAŻAM, ŻE HAYTON JEST FAKE'IEM.
    NIE LUBIĘ HAYTON.
    W OGÓLE NIE LUBIĘ ICH W TYM FANFICU.
    SĄ TACY PROŚCI EH
    NO SORRY, NIE LUBIĘ JAK TAK SZYBKO JEST SEKS, KOCHAM CIĘ ITP. BO JA W TO ZA CHUJA NIE WIERZĘ.
    Z.A S.Z.Y.B.K.O
    MASZ WIĘCEJ CZYTELNIKÓW, ZAZDRO XX
    @elciaaa085

    OdpowiedzUsuń
  16. next!!! szybko :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K