czwartek, 22 maja 2014

Rozdział 3

Weszłam do domu trzaskając drzwiami ,a następnie zamykając je.Szłam korytarzem do mojego pokoju,wzięłam szybki prysznic nie decydując się na dłuższy jeśli ktoś zdecydował się by się iść za mną do domu. Owinęłam się w ręcznik sprawdzając czy nikogo nie ma i podreptałam do garderoby,zaczęłam popadać w paranoję , nienawidziłam tego ,ubrałam się w spodnie od piżamy i podkoszulek..Rzuciłam się na łóżko i rozmyślałam o rzeczach które wydarzyły się kilka godzin temu ,jego głos ciągle odtwarzał się w mojej głowie.
"Znajdę cię kochanie"
Moje myśli zostały przerwane przez odgłos głośno zamykanych drzwi  i chichotu.
-Jesteśmy ! -Usłyszałam wydzierającą się Victorię .
Wstałam z łóżka idąc do nich ,były kompletnie pijane,zaśmiałam się gotowa do wrócenia do mojego pokoju. Kiedy dostrzegłam Arię starającą się cicho zamknąć drzwi ,popatrzyła na mnie i westchnęła ,wiedziała że została zauważona .
-Payton wytłumaczę ci wszystko ,obiecuję .-Powiedziała patrząc na swoje stopy.
Skinęłam i poszłam w kierunku jej pokoju.Serio myśli ,że nie żądałabym od niej żadnych wyjaśnień ?
Dziewczyna zamknęła za mną drzwi ,podczas gdy ja usiadłam na jej łóżku .
-Gdzie do cholery byłaś ?-Szepnęłam szorstko.Westchnęła znowu i usiadła obok mnie.
-Byłam z Louis'em.
-Kim ?
- Z Louis'em Tomlinson'em ,poszłam z nim. -Powiedziała patrząc w dół .
-Jak poszło z Harry'm ? -Zapytała patrząc na moja reakcję.
-Harry ?. -Zmrużyłam oczy przez jej tok myślenia, brała coś ?
-Harry Styles najlepszy kumpel Lou.-Posłała mi ewidentne spojrzenie i zadrwiła zanim zaczęła mówić dalej.
-Jest w ciebie zapatrzony ,Payton. Szczerze, jeśli prześpisz się z kimkolwiek najpierw musisz poznać jego imię .-Lekki uśmiech zamajaczył na jej ustach ,gdy  zmrużyłam oczy.
-Co ty do cholery gadasz nie przespałam się z nikim.-Prychnęłam na jej sfrustrowane podejście ,uśmiech zniknął z jej twarzy kiedy zrozumiała co powiedziałam.
-Co kurwa ? Nie przespałaś się z nim ?-Wyszeptała surowo wstając.
-Proponował ,ale odmówiłam -Wzruszyłam ramionami ,patrząc jak jej oczy się powiększają.
-Uhhh kurwa, Payton czemu ?.-Jęknęła ,uderzając się dłonią w głowę .
-Nic o nim nie wiem Aria ,on jest chory.-Krzyknęłam ,współlokatorka pokręciła rozpaczliwie głową.
-Nie ,nie ,nie Payton ty nie rozumiesz ,Harry jest liderem gangu ,zawsze dostaje to czego chce.-
Krzyknęła panicznie na co znów wzruszyłam ramionami.Obróciła mnie twarzą do siebie i przeskanowała każdą część mojego odsłoniętego ciała.
-Co robisz ?. -Prychnęłam
-Uderzył cie ,albo nakrzyczał ?.-Powiedziała bardziej pytając ,zmarszczyłam brwi i pokręciłam głową.
-Nie dotknął mnie -Zapewniłam ,starając się ją uspokoić .
-Co ci powiedział kiedy poszłam ?.-Zapytała mnie zmartwiona .Moje oczy podwoiły swoje rozmiary ,kiedy jego głos znów pojawił się w mojej głowie .
-Uhhh Znajdę cie kochanie.-Powiedziałam ,Aria zadrwiła ze mnie zanim zaczęła mówić.
-Cholera Payton masz przejebane -Spojrzała na podłogę ,zmarszczyłam czoło .
-Co to ma znaczyć ?
-Gang Styles'a przechadza się tą ulicą ,oni mają to co chcą lub kogokolwiek chcą .Przez odrzucenie, Harry z robi z tego grę ,nie przestanie póki ciebie nie zdobędzie to jest jego gra jeśli cię zdobędzie ,wygra .Nie da ci spokoju póki nie będziesz jego .-Wzięła głęboki oddech ,przed kontynuacją .
-Proszę bądź ostrożna i nie daj mu za wygraną ,walcz o siebie .-powiedziała kładąc ręce na moje plecy. Kiwnęłam głową, udając się do mojego pokoju próbując to wszystko przetworzyć .
Jęknęłam okrywając się kocem ,mając nadzieję że mnie ochroni.Jego głos ciągle odtwarzał się w mojej głowie ,póki nie zasnęłam.




---------------------------------------------\
Poślizg lols
Widze ze mnie nie lubicie przykro mi troszke :( 
Serio to bardzo mi przykro ..

Czytasz komentuj dla Ciebie to sekunda ,dla mnie nagroda za godziny tłumaczenia .

4 komentarze:

Szablon by S1K