Szłam chodnikiem do mieszkania ,była przerwa na lunch i każdy postanowił zrobić sobie wolne ,więc cały dzień siedziałam sama .Tak to jest kiedy jest się jedynym dziwakiem w grupie. Minęły dwa tygodnie odkąd widziałam Harry'ego, czułam się bardziej komfortowo chodząc sama ulicą. Ciągle pamiętałam o ostrzeżeniu Arii to co powiedziała nie wróżyło dobrze. Może zapomniał i znalazł sobie kogoś innego ? Mam taką nadzieję. Już wiem dlaczego Aria nie lubi uliczek to wszystko przez nich,a najbardziej przez Louisa. Naznaczył ją więcej niż raz ,kiedy tylko mógł kładł na niej jego obleśne łapy. Aria powiedziała mi ,że miał inne dziewczyny ,zrobiło mi się niedobrze na myśl ,że inne dziewczyny chciałyby się z nim przespać.
Weszłam do domu i położyłam książki na ladzie patrząc jak Victoria stara się włączyć ekspres do kawy. Uśmiechnęła się i zapytała.
-Co?- jęknęłam ,wiedząc co znaczy jej wyraz twarzy cicho zachichotała i podeszła bliżej mnie. Jeśli tylko mogłabym powiedzieć ''nie'' .
-Możesz mi przynieść kawę ze Starbucks'a .Ten cholerny ekspres mnie nie lubi- spiorunowała wzrokiem urządzenie ,powodując uśmiech na mojej twarzy.Odwzajemniła go wiedząc ,że się zgodzę głośno westchnęłam wychodząc z domu.
-Dziękuję kochanie !!-krzyknęła ,to jak mnie nazwała spowodowało nieprzyjemne dreszcze,przypominając kogoś kto mówił tak do mnie ostatnio.Jak zawsze unikałam uliczek i szansy z spotkania Harry'ego.Kiedy dotarłam do Starbucks'a spojrzałam na zegarek 25 minut do rozpoczęcia zajęć. Dziewczyna oberwie jeśli się spóźnię.
-Dzień dobry jak mogłabym ci pomóc, kochanie?-zapytała starsza pani.
-Uhh mogłabym prosić jedną aromatyzowaną kawę i czekoladowo-kawowy napój na wynos-uśmiechnęłam się,
-Imię ?-zapytała ,wpisując zamówione rzeczy na dotykowym ekraniku .
-Payton-kobieta skinęła głową .
......
Wybiegłam z kawiarni i westchnęłam zirytowana ,piętnaście minut. Teraz biegłam jeszcze szybciej, zdeterminowana do dotarcia na czas.Wlepiłam mój wzrok w ziemię i poszłam przez skróty ,jestem pewna,że nikogo tutaj nie ma gang Styles'a prześladuje dziewczyny tylko wieczorem. Powtarzałam to w mojej głowie do czasu ,aż ciemna uliczka zaczęła się zwężać. Nie podnosiłam wzroku bałam się ,że jeśli to zrobię zobaczę kogoś ,kogo nie chce widzieć. Potknęłam się prawię wywalając ,poczułam jak ktoś złapał za moje przedramię ,chroniąc przed upadkiem. Przygryzłam wargę wiedząc kto to był.
-Patrz jak chodzisz kochanie ,mogłaś zrobić sobie krzywdę -wyszeptał wprost do mojego ucha .
Zacisnęłam zęby na wardze prawie ją przegryzając ,przytaknęłam i byłam gotowa do ucieczki ,stał za mną bliżej niż przed chwilą.
-Gdzie idziesz?-Chwycił mnie za rękę obracając w jego stronę coraz trudniej było mi oddychać.
-Do szkoły-bąknęłam patrząc na stopy.
-Nie możesz opuścić jednego dnia ? Dla mnie? -Zapytał łagodniejszym głosem ,lecz ciągle dało się słyszeć nieuprzejmość .
Pokręciłam głową wciąż na niego nie patrząc ,wyrwałam rękę z jego uścisku. Uśmiech chłopaka wzrósł kiedy kontem oka dostrzegłam ,że się na mnie patrzy.
-Grzeczna dziewczynka ,awww kochanie nigdy takiej nie spotkałem-stłumił swój śmiech ,nie prawdziwy rozbawiony. Przywarł mnie do ściany jego postać górowała nade mną ,zrobił to nie bez ostrzeżenia.
-Powiedziałam że muszę iść do szkoły-prychnęłam ,spojrzałam na niego i zobaczyłam jak oblizuję usta nie spiesząc się przed mówieniem.
-Zadziorna ,lubię to .Jak masz na imię kochanie ?-przejechał palcem po moim policzku.
Trzymałam język za zębami ,nie chcąc mu odpowiedzieć ,nie chce żeby mnie znał.
-Alexis-skłamałam i spojrzałam za niego ,czułam jak jego biodra na mnie napierają ,przez co cicho jęknęłam.
-Nie kłam skarbie-Prychnął ,jego usta lekko dotknęły mojej szyi .
-P-Payton-Wyszeptałam ,zaśmiał się w moją szyję jako odpowiedź i delikatnie przycisnął usta ,zanim zaczął mówić.
-Tak lepiej ,jestem Harry-powiedział.
-Wiem-oświadczyłam ,znowu się zaśmiał tym razem oderwał się i spojrzał na mnie.
-Zgaduję ,że Aria ci o mnie mówiła jak zły jestem ? Jak masz się trzymać ode mnie z daleka ?-patrzył się w moje oczy ,zadrwiłam i zaczynałam odchodzić.
-Mówię do ciebie -krzyknął i popchnął mnie brutalnie na ceglaną ścianę ,opuściłam napoje i z trudem łapałam oddech ,nie spodziewałam się tego po nim. Jeśli chciał zgrywać nieuprzejmego to mu wyszło.
-Ale ja skończyłam -odkrzyknęłam i odepchnęłam go.
-Myślisz ,że Starbucks jest tani ? -wysyczałam ,spoliczkowałam się za to w myślach.Victoria powiedziała, że są niebezpieczni i nie powinnam ich prowokować.Oczekiwałam od niego odpowiedzi ,ale jedyne co otrzymałam był głupi uśmieszek totalnie rozbawiony.Usłyszałam śmiech dochodzący z końca uliczki, odwróciłam głowę skąd dochodził głos i prychnęłam pod nosem.
-Masz zadziorną dziewczynę ,przyjacielu -jeden z nich krzyknął ,zapamiętałam go to był Louis, ten który zabrał Arię. Szukając pozostałych trzech rozbawionych kolesi ,którzy spoglądali na mnie i Harry'ego.
-Myślą ,że to jest śmieszne-prychnęłam pod nosem .
-Owszem ,zrobiłaś niezłą scenę-powiedział Harry
-Nie zrobiłam sceny ,kiedy w końcu zostawisz mnie w spokoju ?-powiedziałam znowu go odpychając. Stłumił śmiech z powrotem pchając mnie na ścianę ,znowu był nade mną.
-Gdzie jest w tym zabawa -powiedział dotykając ustami obszaru pod moim uchem .
-Powiedziałam . Nie .-splunęłam czując zażenowanie ,podniosłam kolano i kopnęłam go w krocze,słyszałam jak syczy z bólu. Nie tracąc czasu zaczęłam uciekać jak najdalej od niego.
-JESTEŚ MOJA ! iI KURWA NIE ZAPOMINAJ O TYM ! POZWÓLCIE JEJ UCIEC, JA I TAK MAM ZAWSZE TO CZEGO CHCE-słyszałam jak wydziera się na mnie i gang.
Pomyśl tak jeszcze raz idioto.
-----------------------------------------------------------
Ok rozdziały będą pojawiały się częściej .Przepraszam ,że tyle musieliście czekać .Bardzo ,bardzo, bardzo, bardzo, dziękuję 2 dziewczynom ,które skomentowały rozdział 3 ,ten rozdział jest dla Was <3 .
Licze na komentarze ,serio tłumacze to kilka dni ,a dla Was to sekunda :)
Payton ma Twittera ,którego znajdziecie na blogu xD. Harry też bd miał ,ale nie mam czasu teraz :D
Tłumacze Keeper'a cieszycie się ? Tzn jestem pomocą xD
Miłego czytania
Świetne *.* Pisz dalej =)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie dopiero zaczynam =) http://338501d.blogspot.com/
Znowu swietny rodział, super, że tłumaczysz, dzięki. :)
OdpowiedzUsuńz tej strony niedoszla tlumaczka tego bloga @elciaaa085 ( sorry za brak znakow polskich, ale jestem na telefonie )
OdpowiedzUsuńz gory przepraszam, ale bede szczera ;*
jak sie czyta, rzuca sie w oczy bledna interpunkcja. Zle stawiasz przecinki, gdzieniegdzie brakuje kropek co jest naprawde irytujace.
Powinnas po kropce robic odstep i dopiero wyraz. ;)
aha i taka ciekawostka. Jak jest jakis dialog:
- Hej, skarbie. - rzekl.
To po myslniku pisze sie z malej litery, tak lepiej wyglada. ;)
jestem po prostu szczera, a blog mi sie podoba i czekam na next *:*
zapraszam
alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com
Własnie z przecinkami mam problemy ,każdy mi to mówi xD postaram się to naprawić .Btw "niedoszła tłumaczka tego bloga "? -o co z tym chodzi ?
Usuńnie pamietasz? Xd
Usuńpisalysmy na tt we dwie o tym, bo ja tez tlumaczylam Possessive. ;)
Już wiem kim jesteś :)
UsuńGenialny *-* czekam na nexta * - *
OdpowiedzUsuńooodbcdhj rozdzial super czekam na nn
OdpowiedzUsuńBoski!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a !!!
Claudia xx.
Mogłabyś mnie informować???
TT:@Dire_ctioner_
Aww swieeetny xxx
OdpowiedzUsuńbożeeeeeeeeeeeeeeeee... to jest zajebiste czekam na next i mam nadzieje na dłuższy rozrzaił
OdpowiedzUsuńpisaj pisaj i jeszcze raz pisaj to jest zajebiste uwielbiam XD
OdpowiedzUsuńNext *-*
OdpowiedzUsuń