Oczy Harry'ego były skupione na drodze, w samochodzie panowała cisza jedynym dźwiękiem który słyszałam był mój przyspieszony oddech. Byłam przerażona ,nawet bardziej niż przerażona, byłam w samochodzie z liderem, jednym z najbardziej znanych gangów w Los Angeles. Aria opowiadała mi o nich wszystkich, przerażając mnie jeszcze bardziej by spędzać z nimi czas, albo chociażby ich widzieć. Nie zdawałam sobie sprawy,że się na niego gapię dopóki nie odwrócił się w moją stronę i uśmiechnął,znów wracając wzrokiem na drogę. Zażenowana odwróciłam głowę w stronę okna.
-Popatrz na mnie Payton- powiedział spokojnym głosem, na pewno spokojniejszym niż przed chwilą, jest bipolarny, jego zachowanie jest irytujące i bardzo mylące. Złapał mój policzek i odwrócił głowę w jego kierunku, jedna jego ręka leżała na moim udzie, druga zaś na kierownicy, jego wzrok nie opuszczał drogi, więc nie było mowy o wypadku.
-Pięknie wyglądasz kiedy się rumienisz -powiedział, na co zadrwiłam obracając głowę w kierunku szyby. Nie dam mu satysfakcji z porwania mnie. Stłumił swój śmiech i zahamował gwałtownie, coś szarpnęło moim ciałem, lecz pasy zatrzymały te ruchy. Harry wysiadł z samochodu, obchodząc auto i otwierając dla mnie drzwi, niepewnie wyszłam na zewnątrz. Złapał mnie za rękę prowadząc do restauracji, robił bardzo duże kroki, które nie dorównywały moim małym,czekał na mnie przed recepcją, kiedy dziewczyna chyba w moim wieku spojrzała na Harry'ego,na co natychmiast się zaczerwienił. Zadrwiłam kręcąc głową, jeśli ona chce zająć moje miejsce,chętnie jej oddam.
-Dwa dla Styles'a, gdziekolwiek byleby było odosobnione- powiedział nie zwracając na nią większej uwagi, na co nieznacznie się uśmiechnęłam.
-Umm o-oczywiście proszę za mną- jąkała się idąc do stolika daleko od ludzi i z roślinami zakrywającymi widok. Fuknęłam wiedząc, że nikt nie zauważy jeśli on będzie cokolwiek robił niestosownego. Usiadłam w kącie, podczas gdy Harry opadł obok mnie.
-Czy życzycie sobie coś do picia ?- dziewczęcy głos brzmiał tak jak szept, spojrzałam na nią marszcząc czoło. Serio.
-Poproszę wodę- wymamrotałam, szczerze nie przejmując się tym czy mnie usłyszała.
-Colę- powiedział Harry najgłośniej ze wszystkich szepczących, zachichotał patrząc na mnie.
-Boisz się mnie ?-wyszeptał, jego twarz przysuwała się bliżej mojej. Pokręciłam głową.
-Nie za bardzo- prychnęłam odwracając wzrok. Jego uśmieszek ciągle był widoczny.
Poczułam rękę na moim kolanie sunącą wyżej, jęknęłam cicho, wiedząc co Harry próbuje ze mną zrobić, dotarł pod moją sukienkę, kiedy nasze picia zostały przyniesione. Wzięłam łyka patrząc na Harry'ego, jego palec dotknął mojego krocza, przez co woda którą piłam znalazła się na jego bluzce. Zakryłam usta ręką powstrzymując śmiech podczas wstawania z mojego miejsca.
-Musze skorzystać z toalety- mruknęłam, poczułam pociągnięcie za nadgarstek.
-Pospiesz się- prychnął patrząc na mokrą koszulkę przez która było widać mięśnie brzucha pokryte tatuażami.Wyrwałam nadgarstek z uścisku i pobiegłam do łazienki. Mój oddech stał się cięższy, gdy próbowałam znaleźć jakieś wyjście, uśmiechnęłam się kiedy zobaczyłam okno,wspięłam się na nie wyskakując na zimne powietrze. Zostałam mocno pchnięta na ceglana ścianę, syknęłam z bólu. Spojrzałam w górę na Harry'ego i obserwowałam jak jego szczęka się zaciska. Byłam w głębokim gównie.
Z trudem łapałam powietrze, gdy upadłam na ziemię i dostałam w twarz, złapałam się za mój brzuch przez silne kopnięcie. Harry ukucnął przy mnie dotykając mojego policzka w który mnie uderzył, spojrzałam na niego i poczułam łzy wypełniające moje oczy.
-Już ci mówiłem ,nie zadzieraj ze mną kochanie,dlaczego uciekłaś ?- wysyczał, moje usta drżały starając się wydobyć z siebie głos. Pokręciłam głową kiedy warknął.
-Proszę n-nie- wybełkotałam starając się obronić przed kolejnym ciosem, gdy nie podchodził spojrzałam na niego ,był zajętymi swoimi myślami.
-Musisz się nauczyć, jesteś moja kochanie- popatrzył na mnie i uśmiechnął, ponownie pokręciłam głową pozwalając sobie na ciche szlochanie.
-Więc jak jest skarbie ?- jego głos był prawie że kojący, szerzej otworzyłam oczy, on chce żebym to powiedziała.
-Jestem twoja-wyszeptałam patrząc w dół,wziął moją rękę podczas, gdy sam się podnosił.Oddech odleciał z moich płuc, kiedy ponownie mnie popchnął na tą samą ceglaną ścianę.
-Powtórz-wyszeptał przybliżając swoją twarz do zagłębienia na mojej szyi, przeszedł mnie dreszcz, kiedy jego oddech uderzył w moją skórę, delikatnie mnie w nią całując.
-Jestem twoja- jęknęłam gdy uszczypnął moją skórę jak skończyłam mówić.
Aria mówiła mi o naznaczeniach jakie gangi tobie robią, pokazując ci że jesteś ich dopóki znak nie zejdzie. Aria miała ich wiele przez Louisa i to było to co Harry chciał zrobić. Szybko odepchnęłam jego klatę, która teraz znalazła się przede mną.
-Możemy wejść do środka ? Jestem głodna- powiedziałam nieco głośniej wycierając łzy.
Skinął głową biorąc moją rękę, uśmiechnęłam się do siebie jedna fajna rzecz dzisiaj.Nie naznaczył mnie.
_________________________________________________
Ałć ?
Nie spodziewałam się 1 komentarza .Serdecznie dziękuję Anonimowej osobie za komentarz ,ten rozdział jest dla Ciebie kochanie <3
Porównując to co było pod rozdziałem 4 ,a co było pod 5 zniechęciło mnie totalnie.Nie bd sie wywodziła, bo i tak nikt nie przeczyta ,ale jesli Wam nie pasuje moje tłumaczenie ,albo mnie nie lubicie to napiszcie...
__________________________________________________
Nieźle robi się coraz ciekawiej hahahaha nie mg sie doczekac co bd dalej :D
Wow świetne tłumaczenie :D Tłumacz dalej :* ja też jestem ciekawa :D
OdpowiedzUsuńhttp://infatuated-fanfiction.blogspot.com/
che next super blog
OdpowiedzUsuńŚwietne ! :)
OdpowiedzUsuńJest super :) Czekam na następny rozdział :*
OdpowiedzUsuńSuper!!! :* Czekam na następny rozdział :P
OdpowiedzUsuńOMG!!!!
OdpowiedzUsuńRozdział genialny!!!
I to "jesteś moja" jak do jakiejś rzeczy.
Hahahaha nie no juz chce widzieć następny rozdział.....
Będzie za pewne ostra jazda!!!
Trochę żal mi jej.Harry nie powinien jej uderzać!!!
Tak to nie może być!!
A co do twojego tłumaczenia to jest ono BOSKIE!!!! I nie zapominaj o tym!!!!
Nawet gdy nie ma wielkiej ilości komentarzy to NIGDY nie rezygnuj z tego co daje ci przyjemność!!!
Niektórym ludziom po prostu nie chce się komentować z czystego lenistwa ( Czasem mi się to zdarza. Przyznaje się bez bicia xD).
Czekam z niecierpliwością na kolejny przetłumaczony przez ciebie rozdział!!!!
Claudia xx.
<3<3<3<3<3<3<3<3