Wykorzystałam szansę i naprawdę jestem w domu. Uśmiechnęłam się otwierając drzwi zauważając Victorię i Arię, obie odetchnęły i podbiegły przytulając mnie.
-Gdzie to cholery byłaś!! - krzyknęła Vicki uwalniając się z uścisku. Spojrzałam na Arię, dając jej małe kiwnięcie.
-Uhh byłam w domu chłopców, przepraszam że ci nie powiedziałam, ale zapomniałam zabrać telefon-przyznałam.Victoria uniosła brwi i uśmiechnęła się.
-Mała Pyton nareszcie poznała chłopaka!! Czekaj to był ten chłopak z zeszłej nocy - z przyjaciółki odleciał oddech, kiedy przytaknęłam. Pisnęła skacząc jak idiotka, na co zachichotałam.
-Robiłaś coś z nim? - zapytała Aria oczywiście nie tak bardzo podekscytowana jak Vicki, dlatego że ona znała prawdziwą historię. Wielokrotnie pokręciłam głową.
-Gdzie jest Bree - zapytałam rozglądając się dookoła.
-Została odesłana do domu. Oblała zbyt wiele klas i wyrzucili ją - wyjaśniła Aria odchodząc. Lekko skinęłam i poszłam do swojego pokoju. Boże opuściłam normalne życie.
.....
.....
Obudziłam się i ubrałam w nową parę obcisłych spodni oraz w zwykły niebieski t-shirt. Zakryłam siniaka na moim policzku oraz "znak miłości" i pomalowałam się, wzięłam telefon i książki wychodząc razem z Arią. Victoria wyszła wcześniej, żeby zdążyć na jej zajęcia. Aria położyła rękę na moim ramieniu, wiedziałam, że Harry gdzieś tu jest, albo jego gang. Zadrżałam na myśl o tym co może mi zrobić, gdy mnie złapie. Aria i ja wybrałyśmy długą drogę nie narażając się na niebezpieczeństwo. Uśmiechnęłam się kiedy dotarłyśmy do dużego budynku. Zrobiłam to. Cicho w mojej głowie wznosiłam oklaski dla samej siebie.
-Okej będę tu czekała po naszych lekcjach - powiedziała Aria. Kiwnęłam i dziewczyna odwróciła się w zupełnie innym kierunku niż mój. Poszłam na moje pierwsze zajęcia, nie zauważyłam żadnych wolnych miejsc z wyjątkiem jednego, obok dość atrakcyjnego chłopaka. Podeszłam w jego stronę uśmiechając się, kiedy mnie dostrzegł uprzejmie odwzajemnił gest.
-Mogę usiąść ? - zapytałam, na co trochę za szybko skinął głową. Zaśmiałam się delikatnie siadając na miejsce i odwróciłam się w jego stronę.
-Jak masz na imię? - zapytałam, badając jego twarz. Jest atrakcyjny, nie tak bardzo jak Harry, ale jestem pewna jak cholera, że wybrałabym go zamiast Harry'ego.
-Andrew, a Ty? - powiedział spokojnie.
-Payton - odpowiedziałam, gdy mój telefon zabrzęczał, na szczęście nie zwróciłam tym niczyjej uwagi z wyjątkiem Andrew.
Ciężko odetchnęłam i usłyszałam ciche drwienie, które zwróciło moją uwagę. Spojrzałam na Andre uśmiechającego się znacząco. Zawsze nienawidziłam uśmieszków.
-Uhh przepraszam za czytanie, ale mógłbym odprowadzić cię do domu - powiedział wzruszając ramionami jakby to nie był żaden problem. Uśmiechnęłam się do niego.
-Jeśli nie masz nic przeciwko? - zapytałam, chłopak pokręcił głową jako odpowiedź.
-Z przyjemnością - dodał.
Spotkałam Adrew w miejscu gdzie miała być Aria, uśmiechnął się i wyszedł ze mną z umówionego miejsca.
-To dziwne nie widziałem cię jeszcze w tej szkole - zachichotał. Rumieniec wkradł się na moje policzki przez co odwróciłam głowę.
-Taa - ucięłam, zauważając Zayna i Louisa idącym w naszym kierunku. Nie utrzymując kontaktu spojrzałam w dół modląc się, żeby mnie nie zauważyli. Nie mogłam oddychać kiedy przeszli obok nie dotykając mnie. Spojrzałam w górę zauważając, że Andrew zniknął. Kurwa. Rozpaczliwie rozejrzałam się dookoła biegnąc w dół ulicy skąd Louis i Zayn przyszli. Przyłożyłam rękę do ust dostrzegając, że Andrew jest przez nich ciągnięty. Musze za nim biec, wzięłam dwa głębokie oddechy przed wbiegnięciem w wąską uliczkę.
-Stójcie !! - krzyknęłam gdy do nich dobiegłam. Kontynuowali zadawanie mu ciosów, sprawiając, że pluł krwią. Popchnęłam ich klaty, ale oni się nawet nie poruszyli. Zostałam podniesiona i rzucona o ścianę, nie mogłam oddychać. Spojrzałam w górę, znajdując Harry'ego, który piorunował mnie wzrokiem.
-Mówiłem ci żebyś kurwa nie uciekała, a ty to zrobiłaś. I teraz masz chłopaka ? - krzyknął szarpiąc za moje ramiona. Jego wielkie ciało przycisnęło moje.
-On nie jest moim chłopakiem. On tylko odprowadzał mnie do domu - splunęłam walcząc z jego uściskiem. Głupi uśmieszek pojawił się na jego twarzy.
-Dlaczego potrzebujesz kogoś, żeby odprowadzał cię do domu. Boisz się skarbie, że mógłbym cie znaleźć. O kurwa jaka szkoda, że nie może cie teraz uratować kochanie - zaśmiał się trzymając moją szyję, następnie puszczając ją i uderzając mnie mocno. Zaczęłam krzyczeć, kiedy moja głowa uderzyła w mur.
-Proszę.
-Nie zmuszaj mnie, do tego więcej - zbliżył się do mnie znów zadając cios, próbowałam złapać trochę oddechu, kiedy upadłam na ziemię, wszystko stało się zamazane razem ze śladami po uderzeniach i moich łzach. Burknął kucając przy mnie.
-Nauczyłaś się czegoś kochanie ? - zapytał dotykając mojego policzka. Naplułam na niego, sprawiając że stał się jeszcze bardziej wkurzony. Kolejny cios został zadany w żebro, skrzywiłam się i skuliłam w kłębek czując odrętwienie.
-Stary. Zabijesz ją - Krzyknął Zayn do Harry'ego, aby przestał. Uderzył mnie jeszcze kilkakrotnie. Otworzyłam oczy jeszcze raz, zauważając Zayna i Louisa trzymającego Harry'ego, gdy przy mnie klęczał. Jęknęłam kiedy położył moją głowę na swoje kolano.
-Przepraszam - wyszeptał,gdy straciłam przytomność.
_____________________________________________________
Jezus Maria to najgorszy rozdział jaki tłumaczyłam.
Boże ....................... daj mózg Harry'emu w prezencie od wszystkich czytelników.
Dostaliście prezent ode mnie :D dwa rozdziały w 1 dzień na dodatek rano :D
.png)
EKM, HM
OdpowiedzUsuńHM
CO BY TU NAPISAĆ
NIE CHCĘ BYĆ NIEMIŁA CZY COŚ...
ALE
TO WY SIĘ SKŁADACIE NA MÓJ NOWY MÓZG XDD
NIE MOGĘ UWIERZYĆ... HARRY BIŁ JĄ I TO NIE RAZ CZY DWA. ALE TRYLIARD RAZY.
BOŻE.
DEMON.
SERIO.
CO ZA CHUJ, NAWET NIE MA SŁÓW, KTÓRE BY OKREŚLIŁY JEGO ZACHOWANIE.
JAK PAYTON MU WYBACZY, TO KURWA JADĘ DO TEGO MIASTA I DAM JEJ WPIERDOL.
ON PRZEPRASZA?
HA
HA
HA
NIE NO, LEPSZEGO ŻARTU NIE BYŁO
A TEN ADREW TO CIOTA
MÓGŁBY CHOCIAŻ JĄ URATOWAĆ EH
HARRY ZAZDRO XDD
SORRY, ZA MOJE GŁUPOTY :(
@elciaaa085
alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com
OMG dwa rozdziały to co jutro też dwa, hahah xD Szybko dodawaj ! ;)
OdpowiedzUsuńO matkoooo dziekuje kochana moja
OdpowiedzUsuńHarry to dupek mógł ja zabić a tera przepraszam ?? No. Nie palant bez serca
Swietny. Mam nadzieje ze szybko bedziesz dodawala rozdziały ��
OdpowiedzUsuńCudownyyy…
OdpowiedzUsuńPs. Kiedy hazz sie opamieta ?
Wkrótce...... xxx
UsuńSama nie mg się doczekac :D