czwartek, 31 lipca 2014

Rozdział 13

Obudziłam się i potrzebowałam trochę czasu, aby dostosować oczy do światła. Zauważyłam, że jestem sama w łóżku, czy to był sen?. Zmarszczyłam brwi trzymając się za czoło, przed wstaniem. Syknęłam wciąż czując ból, rozejrzałam się po pokoju podskakując, kiedy dostrzegłam Liama przy drzwiach. Uśmiechnął się wchodząc i siadając obok mnie.
-Nic ci nie zrobił zeszłej nocy, prawda ? - zapytał patrząc na nowe siniaki. Pokręciłam głową wiedząc, że mówi o Harry'm.
-Nie, gdzie on jest ? - zapytałam, chłopak westchnął przed mówieniem.
-Wyszedł z Louisem, uhh żeby załatwić parę rzeczy - powiedział, kiwnęłam głową nie za bardzo przekonana. Wiem, że coś ukrywa.
-Chodź na dół Alex zrobiła śniadanie - dodał podnosząc mnie z łózka. Zauważyłam, że wciąż jestem ubrana w bluzę Harry'ego.
-Gdzie położył mój telefon, chce żeby Victoria i Aria wiedziały, że mam się dobrze - zapytałam gdy wchodziliśmy do kuchni. Liam spojrzał na mnie sympatycznie.
-Uhh jest zepsuty - powiedział pocierając kark z zakłopotania. Fuknęłam.
- Poczekam aż nie znajdę jego pieprzonego telefonu - odetchnęłam kiedy zobaczyłam Perrie z Zaynem i Daniell  cicho jedzącą z telefonem w ręku. Liam usiadł obok niej podczas gdy ja usiadłam obok Nialla, chłopak uśmiechnął się co odwzajemniłam.On i Liam są najfajniejsi. Kiedy zaczęłam jeść usłyszałam trzask drzwi, poczułam ręce owinięte wokół mnie i podnoszenie, po chwili siedziałam na kolanach, gdy on zajął moje miejsce. Zignorowałam go i dalej jadłam śniadanie.
-Jak idzie ? - zapytał Zayn, Perrie spojrzała na mnie smutno , ale uśmiechnęła się. Zmarszczyłam brwi patrząc na resztki śniadania..
-Ummm dobrze - poczułam jak wzrusza ramionami. Schowałam głowę w rękach i oparłam się o stół przyglądając się rozmowom.
-Dziękuję za wczorajszą noc - Harry wyszeptał wprost w moja szyję położył tam usta śledząc "znak miłości". Jego ręka powędrowała do mojego brzucha utrzymując mnie w miejscu. 
-Co ty robisz ? - syknęłam upewniając się, że nikt nie patrzy. Powędrował ręką do mojego uda jego dłoń delikatnie unosiła się wyżej i wyżej, dopóki  nie powstrzymałam go ręką.
-Wiem, że tego chcesz kochanie - wyszeptał pociągając zębami za moje ucho. Pokręciłam głową patrząc na niego.
-Nie chce - kręciłam się starając wydostać się z jego uścisku. Spiorunował mnie wzrokiem, nie przygotował się na to, że chce uciec. Nie mogłam oddychać kiedy jego uścisk napiął się dookoła mojej posiniaczonej talii.
-Przestań - odetchnęłam położyłam rękę dookoła jego starając wytrącić jego ręce z uścisku. 
-Nie mów do mnie tak jak przedtem kochanie - syknął całując mnie nie oddałam pocałunku starając się uciec. Poczułam jak jego uścisk poluźnia się dając mi możliwość ucieczki. Odwróciłam się zauważając szok i złość na jego twarzy. Odwrócił głowę piorunując mnie wzrokiem.
-Chodź tu - powiedział zaciskając zęby, tworząc ciarki na dole mojego kręgosłupa. Pokręciłam głową cofając się, szybko wstał i był gotów by mnie gonić, jeśli bym to zrobiła.
-Chodź tu Payton - wysyczał, jego szczęka ciągle byłą zaciśnięta. Rozejrzałam się dookoła nie znajdując nikogo do pomocy. Nikogo. Świetnie. Żaden z nich od teraz nie był moim ulubieńcem. 
-Idziesz tu żeby mnie zranić - mój głos pękł kiedy uderzyłam w ścianę. Harry uśmiechnął się wiedząc, że nie ma stąd wyjścia.
-Co się skłoniło, żeby tak myśleć kochanie - stanął nade mną, jego szczeka ciągle się  napinała.
-Zawsze to robisz - powiedziałam prawie szepcząc. Jego ręce powędrowały po obu stronach mojej głowy opierając się.
-Może ja chcę to zrobić - uciął całując mnie. Nie sprzeciwiłam się kiedy jego język wszedł do moich ust, uśmiechnął się trzymając moje biodra, które po krótkiej chwili złączył. Jęknął ocierając się o mnie. Odsunęłam się patrząc na niego, uśmiechnął się i położył swoją dłoń na moim policzku.
-Nie chce cię zranić Payton. Chyba, że na to zasłużysz - powiedział przed tym gdy odwrócił się i poszedł na górę. Jęknęłam trzymając głowę przy ścianie.
-Po po prostu pokochaj go Payton, on cię potrzebuję - usłyszałam głos obok mnie. Odwróciłam głowę dostrzegając Louisa. Zmarszczyłam brwi skonsternowana, na co  zaśmiał  i kontynuował.
-Pozwól mu cie kochać, to wszystko co chciałem powiedzieć - dodał przed wyjściem z pokoju, zostawiając mnie samą z myślami.

_______________________________________
O kurde awwww najpiekniejszy rozdział ever <3 Szczerze nwm czy tu nie chodziło o podtekst seksualny, ale nie ważne. No więc bardzo przepraszam rozdział miał być wczoraj , ale nie miałam internetu -,- 
Chciałam Wam powiedzieć, ze rozdział 16 jest ehem dla zboczuszków xD Modliłam się, żeby tego nie było ,moje prosby nie zostały wysłuchane :( .
Następny rozdział pojawi się jak bd 4 komentarze i 100 wyswietleń ( choodzi mi, że w jeden dzień ma być tyle xD) To nie jest dużo, dacie radę.  

7 komentarzy:

  1. aaaaaaaaaaaaa boski szybko prosze next next

    OdpowiedzUsuń
  2. harry kochanie nie ładnie .... znów zaczynasz?
    jak ona ma cie pokochac? jak ją ranisz i bijesz ? kopnęła bym cię w dupę kochanie czaisz?
    nie masz serca ? a w tym 16 co jest dla zboczuszkówww.... :) to mam nadzieje ze ją jakoś potraktujesz miło, łagodnie i KOCGAJĄCĄ!!!!!!! CZAISZ? Bo cię uduszę!!! :*
    pokochaj ją a ona pokocha ciebie.... a przede wszystkim SZANUJ!!!! BO KOBIETA TO NIE ZABAWKA I TEŻ MA UCZUCIA I ŁATWO JĄ ZRANIĆ!! :)
    BANDA OSZOŁOMÓW BEZ SERDUSZKA !! :)
    PS: I TAK CIĘ KOCHAM :* :) SZYBKO NEXT

    OdpowiedzUsuń
  3. O KURWA
    16 DLA ZBOCZEŃCÓW
    CZYLI DLA MNIE
    O SHIT
    HJCUXISUYTVFUDSA
    BRAK TLENU
    OW
    JARAM SIĘ
    LOLZ
    LOLZ
    LOLZ
    POKOCHAĆ GO?!
    LOUIS, ALE BYM CI PRZYJEBAŁA, TAK, ŻE BYŚ WYLĄDOWAŁ NA JEBANYM MARSIE, UGH
    MOJE KOMENTARZE ZAWSZE SĄ TAKIE POPIERDOLONE CZY TYLKO MI SIĘ TAK WYDAJE?
    CHYBA NIE
    @elciaaa085
    alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest takie szczęśliwe ale jednak strasznie smutne ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Super i dawaj next!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  6. owwww... moj boze slodki cudo <3

    OdpowiedzUsuń
  7. kuźwa to jest genialne ! <3

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K