środa, 2 lipca 2014

Rozdział 7

Kolacja była cicha i o dziwo Harry nie próbował niczego na mnie robić złapał mnie za rękę prowadząc do samochodu, niechętnie do niego weszłam wolałabym iść sama. Harry dołączył do mnie i skręcił w innym kierunku zupełni innym niż do mojego mieszkania, pokręciłam głową patrząc na niego.
-Gdzie do cholery jedziemy ? - niemalże krzyknęłam, obserwowałam jak uśmiecha się i patrzy w moje oczy, następnie wracając wzrokiem na drogę.
-Chce żebyś spotkała kilka osób - stłumił śmiech rozbawiony moją reakcją. Pokręciłam głową patrząc na kolana, dom wypełniony członkami gangu nie może być dobrym pomysłem.
-Nie chce tam iść - fuknęłam, słyszałam westchnienie obok mnie przed tym, gdy złapał mnie za rękę zmuszając do wyjścia.
-Słuchaj, jeśli będziesz suką nie mam nic przeciwko pokazania im co ci zrobiłem - wysyczał strasząc mnie, moje oczy rozszerzyły się, a oddech przyspieszył, zaśmiał się i wjechał na podjazd.
-Przepraszam za to co zrobię, ale musisz wiedzieć gdzie jest twoje miejsce kochanie - pocałował moją rękę przed wyjściem z samochodu. Patrzyłam jak go obchodzi  i szarpie drzwi ,wyciągając rękę i pomagając mi z niego wysiąść. Zadrwiłam wychodząc z jego pojazdu i sama poszłam do drzwi.
-Mam na myśli to co powiedziałem kochanie - prychnął zamykając moją rękę w jego. Otworzył przede mną drzwi i wepchnął do środka, weszliśmy do salonu w którym siedziało 4 chłopaków i 3 dziewczyny, które uśmiechały się do mnie ciepło, natomiast chłopcy patrzyli na mnie z góry do dołu, na co Harry mocniej ścisnął moja rękę. Wzdrygnęłam się i próbowałam ją uwolnić, Harry odchrząknął  sprawiając, że wszyscy oderwali się od swoich myśli spojrzeli  na mnie i Harry'ego,wyglądali  na dużo wyższych ode mnie.
-Liam ,Louis,Zayn i Niall -wskazał na chłopaków po kolei, skinęłam głową lekko się uśmiechając, starając się trzymać układu wiedząc, że mogłaby mnie spotkać kara.
-To jest Perrie, dziewczyna Zayna, Daniell dziewczyna Liama i Alexis nasza gosposia - Wskazał na dziewczyny, które skinęły głową z uśmiechem, wyglądał to na szczery uśmiech nie fałszywy. Zastanawiam się, dlaczego do cholery one tutaj są, pewnie musza tu być z przymusu.
-Mogę skorzystać z łazienki ?- mruknęłam do Harry'ego, zmarszczył brwi.
-Nie ma stąd wyjścia,więc nawet nie próbuj - prychnął  ciągnąc mnie za sobą do góry po schodach i przez korytarz, wepchnął mnie do pokoju i zamknął drzwi. Rozejrzałam się zauważając, że jest to jego pokój, odwróciłam się do Harry'ego zastanawiając się, dlaczego do cholery mnie tu zabrał. Uśmiechnął się i wskazał na drzwi, wstałam i poszłam w ich stronę, otwierając je zauważyłam, że jest to dość duża łazienka w kącie stała Spa wanna *. Zamknęłam drzwi i zmarszczyłam czoło, nie było zamka. Co kurwa ? Czyżby nie lubił prywatności. Spojrzałam w lustro i poczułam jak ulatuje ze mnie powietrze, na moim policzku widniał wielki siniak. Podeszłam bliżej lustra przyglądając się siniakowi rozprzestrzenionym na moim prawym policzku. Usiadłam na brzegu wanny wiedząc, że Harry może tu przyjść w każdej chwili i wywalić mnie stąd. Trzymałam głowę w dole słysząc otwierające się drzwi, kątem oka zauważyłam wchodzącego Harry'ego, był na przeciwko mnie, ale ciągle nie podnosiłam wzroku. Ukucnął i podniósł moją głowę, głupi uśmieszek nigdy nie schodził mu z twarzy, byłam tak blisko, żeby go zdjąć.
-Starasz się mnie unikać ? - zapytał podnosząc brwi.
-Nie - skłamałam, czując mocne uderzenie na moim obolałym już policzku, wzdrygnęłam się i upadłam na ziemię.
-Nie okłamuj mnie Payton  - splunął podchodząc bliżej, na co zaczęłam się cofać.
-P-proszę - szlochałam trzymając się za policzek, podniósł moją brodę, a jego brwi ciągle były podniesione.
-Proszę co ? kochanie - wziął mnie w swoje ramiona nie wyrywałam się, byłam zbyt słaba.
-Przestań mnie ranić - wyszeptałam starając się nie szlochać. Zasługuję na wszystko z wyjątkiem moich łez.
-Musisz się nauczyć skarbie,rób to co ci mówię - wyszeptał podnosząc mnie do góry, lecz nadal trzymając w swoich ramionach. Posadził mnie na krawędzi łózka  i poszedł do innego pokoju, który był połączony,  wrócił dając mi biały t-shirt, zmarszczyłam brwi patrząc na ubranie.
-Chce wrócić do domu - powiedziałam słabo, ale tak silnie jak potrafiłam.
-Zostajesz - prychnął, ściągając koszulkę i spodnie, następnie zrzucając je na podłogę, niechętnie wstałam z łózka ubierając koszulkę i ściągając sukienkę. Złożoną sukienkę położyłam na szafce i zdjęłam koturny, bez których byłam niska. Harry uśmiechnął się do mnie i wyszedł prze te drzwi którymi wchodziliśmy, poszłam za nim starając się trzymać z daleka, był jedyną osobą której ufałam w tym domu i nie chce być teraz sama. Przyprowadził mnie do kuchni gdzie byli Perrie i Zayn, dziewczyna siedziała na ladzie, podczas gdy  Zayn potarł jej udo, tworząc jej chichot. Uśmiechnęłam się lekko patrząc na ich związek, Perrie spojrzała w górę, zauważając mnie, rozejrzałam się dookoła szukając Harry'ego, ale nie było go tu.
-Kurwa -przeklęłam pod nosem nie znajdę go dom jest za duży. 

__________________________________________________

Jejku przepraszam ,ze takie opóźnienie.NIE MAM NICZEGO NA SWOJĄ OBRONĘ :(
Jak Wasze odczucia co do Harry'ego ? chciałabym je poznać :D 
Życzę miłego czytania :D

*Przeczytałeś zostaw komentarz*

6 komentarzy:

  1. oooo :D czekam na nn ufjrfewijf

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski!!!!
    Juz nie mogę się doczekać next'a!!!
    Claudia xx.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuuwielbiam i czekam na next xxx

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Myślę ,że za niedługo ,bo jestem na wakacjach i nie mam za bardzo jak dodać nowego rozdziału :( xx

      Usuń
    2. Oki, bede czekac bo warto :))
      No to udanych wakacji zycze :3
      Pozdrawiam xx

      Usuń

Szablon by S1K