wtorek, 5 sierpnia 2014

Rozdział 17

Obudziłam się z bólem całego ciała. Starałam się usiąść i zobaczyłam, że jestem sama w łóżku. Zmarszczyłam brwi rozglądając się dookoła. Yep jestem sama. Jęknęłam wstając i położyłam ręce na kolanach starając się znieść ból w mojej kobiecości. Usłyszałam chichot nade mną, podniosłam się i zauważyłam Perrie, dziewczyna uśmiechnęła się do mnie. Sądząc po rodzaju jej uśmiechu myślę, że wiedziała co się stało. Wywróciłam oczami stając w normalnej pozycji.
-Gdzie są wszyscy ? - zapytałam, mój głos brzmiał dziwnie.
-Poszli załatwić kilka rzeczy, wrócą niedługo - powiedziała rozglądając się. Weszła do garderoby i wyciągnęła z niej wielką walizkę i jeszcze jedną z moimi ubraniami.
-Zacznij się pakować, wrócę tu później i pomogę zapakować je do samochodu - powiedziała wychodząc z pokoju, nie zdążyłam nawet zadać pytania. Wzruszyłam ramionami wychodząc z pokoju, szczerze każdy krok był torturą. Walczyłam z bólem żeby zejść na dół do salonu, gdy się tam znalazłam zobaczyłam Liama i Nialla którzy rozmawiali. Poszłam w ich kierunku siadając na kanapie naprzeciwko nich, oboje pokręcili głowami kładąc palec na ustach, ostrzegając żebym nic nie mówiła. Fuknęłam i poszłam do kuchni, wzięłam miskę płatków i usiadłam na ławce jedząc śniadanie. Może gdybym poprosiła ? zakpiłam na tę myśl, nigdy nikogo o nic nie prosiłam nawet, gdy byłam mała, myślę że to było wkurzające. Podskoczyłam czując ręce obejmujące moją talię.
-Myślałem, że Perrie kazała ci się pakować kochanie - głowę położył na mojej szyi, jego oddech uderzył w moją szczękę.
-Myślałam, że tylko ty możesz mi mówić co mam robić - prychnęłam odpychając od siebie miskę i odwracając się tak, że Harry stał pomiędzy moimi nogami. Zaśmiał się na moja odpowiedź i położył ręce na moje gołe uda.
-Po prostu idź się spakować, nie jest tutaj bezpiecznie - powiedział wychodząc, skrzywiłam się wstając.
...
Skończyłam pakowanie siebie i Harry'ego, więc Perrie pomogła zapakować je do samochodu. Najwyraźniej glina dowiedziała się o gangu Harry'ego, więc faktycznie nie byłoby źle gdyby mnie znaleźli, to znaczy nie obchodzi mnie Harry, on przeraża mnie całkowicie, ale ciągle się z nim dogaduję. Nie chciałabym wrócić do mojego własnego życia, poza tym nie jestem pewna czy nie jest za późno żeby wracać*. Spojrzałam w górę dostrzegając Louisa, zaśmiał się i wyciągnął rękę w moim kierunku, popatrzyłam na niego skonsternowana.
-Harry powiedział żebym tu przyszedł i cię zabrał. Wyjeżdżacie - powiedział, jego głos był bardziej spokojny niż Harry'ego. Skinęłam łapiąc go za rękę, nadal jestem lekko obolała po wczorajszym wydarzeniu. W środku czuję jakbym się paliła, usiadłam na miejscu pasażera, Harry czekał na mnie na miejscu kierowcy, podczas gdy Perrie i Zayn byli z tyłu. Pozostali byli w innym samochodzie, Harry odpalił silnik przed tym gdy złapał moją dłoń w swoją kciukiem jeździł po moich knykciach. Nie będę kłamała, ale żałuję wczorajszej nocy.......
________________________________________________________________________
*Dla tych którzy nie zrozumieli (Payton chodzi o to, że nie chce wracać do dawnego życia,czyli tego sprzed spotkania Harry'ego, oraz że gdyby chciała uciec to za późno, bo oni i tak ją znajdą. )
Rozdział bardzo krótki :( Ciekawe gdzie wyjeżdżają i dlaczego Payton żałuję .
kilka słówek ode mnie może zabrzmię dziwnie, ale komentarze typu next, albo takie gdzie podajecie link do swojego bloga są po prostu bezsensu i zaczynają mnie irytować.Serio jestem ogromnie wdzięczna za wszystkie komentarze,ale zrozumcie.Kiedyś się Wam odwdzięczę (mam na myśli po kilka rozdziałów dziennie)  Rozdziały dodaje codziennie,albo co 2 dzień i to się na razie nie zmieni. Jesli serio chcecie wiedzieć o której godzinie dodam to zapraszam na konto Payton albo Harry'ego :D.
 Co o tym myślicie ?
Kurde moja notka jest prawie tak długa jak ten rozdział xD
Kolejny rozdział pojawi się jak bd 8 komentarzy (oprócz kiedy next i next )
Miłego Czytania <3

12 komentarzy:

  1. co koncowka ooowwww moj boze chcce next

    OdpowiedzUsuń
  2. HM KURDĘ
    MAM PROBLEM
    BO NIE MA W TYM ROZDZIALE POWODU DO UŻYCIA CAPS LOCKA, KTÓREGO TAK KOCHAM WIĘC :CC
    Rozdział jest krótki, szkoda :c Nie wiem co tu napisać, tłumaczysz dobrze, zdanie które oznaczyłaś gwiazdką zrozumiałam, ogólnie tłumaczysz dobrze, nie robisz jakiś błędów etc a co do rozdziału to nic takiego się w nim nie wydarzyło ale nie, mam!
    HEHEHE NIE DZIWIĘ SIĘ JEJ, ŻE CIAŁO JĄ BOLAŁO JAK HARRY JĄ PRZERUCHAŁ HAHA XDDD
    @elciaaa085
    zapraszam na mojego, proszę :)
    alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jejuniu super juz mnie ciekawosc rozpiera co sie dalej stanie !!

    OdpowiedzUsuń
  4. jestes swietnym tlumaczem mam nadzieje ze szybko sobie poradzisz z kolejnym rozdzialem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. boje sie strasznie o Pay ale wyglada na to ze Harry serio ja kocha <3 to jest megaa Sslodkie ale tez max niebezpieczne :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdzial jak zwykel zajebisty .. Szkoda ze taki krotki. Ciekawe gdzie wyjezdzaja i czemu zaluje. Zreszta nie dziwie jej sie. Tez bym zalowala ze zrobiłam. To z kimś kto mnie nie kocha i ze mną nigdy nie bedzie

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda ze taki krótki . cos mi sie wydaje ze zle ona skonczy po tym całej upojnej nocy. Harry to dupek i pewnie znowu bedzie ja bil a nie chce tego mysle ze jak by sie choc troche zmienił to fajnie by razem wygladali i było by in dobrze. Nie raz nie kumam harrego mowi ze ja kocha a robi jej takie swinstwa. To jest przykre

    OdpowiedzUsuń
  8. Ona go widac chyba kocha a on ? Niby tak a tak. Sie zachowuje palant. PALANT harry ogarnij sie

    OdpowiedzUsuń
  9. olunia hazunia5 sierpnia 2014 22:15

    Głupia jest bo dala sie wykorzystać a teraz będzie tego zalowac a harry to palant wkurwia mnie ze tak znia postępuje mam nadzieje ze w następnych rozdzialch harry jakos no. Nie wiem zmieni swoje postępowanie wobec Payton

    OdpowiedzUsuń
  10. Słońce to jest genialne :* cieszę się, że postanowiłaś go tłumaczyć <3
    Szkoda tylko, że ten rozdział jest taki krótki :( ale i tak cudowny *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super !
    Szczerze, sama byłam zaskoczona, że się zgodziła...
    I nie dziwie się, że żałuje. Ale i tak cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa gdzie pojadą ;) Cudny rozdział ! ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K