Obudziłam się sama w łóżku znowu, powinnam się do tego przyzwyczaić, Harry wykorzystuję mnie,a
później zostawia. Usiadłam na łóżku, biorąc telefon spod poduszki, otworzyłam nową wiadomość która była wysłana zeszłej nocy.
"Nie obchodzi mnie to Payton. Wiedz, że nadchodzę. Kocham cię...... anon*"
Westchnęłam odkładając urządzenie, choć powinnam odpisać i powiedzieć mu, że go kocham i chce go obok w dalekiej przyszłości. Spojrzałam w górę znajdując Harry'ego, który opierał się o framugę drzwi przyglądając mi się. Kiedy do mnie podchodził szybko schowałam telefon pod poduszką, zmarszczył brwi siadając obok mnie na łóżku.
-Skąd masz telefon skarbie? - zapytał. Zadrżałam na to jak mnie nazwał, przypominając mi o tym kiedy miał w zwyczaju tak na mnie mówić.
-Znalazłam ? - wzruszyłam mówiąc tak jakby to było pytanie. Zaśmiał się wciąż mnie obserwując.
- Dałem ci - prychnął wyciągając dłoń. Wydęłam wargi oddając mu telefon, na szczęście miał blokadę więc nie mógł w nim nic zobaczyć. Patrzyłam jak wstaje i wychodzi z pokoju, zeszłam z łóżka moja noga ciągle była obolała, więc kulałam. Siłowałam się z przebraniem i zeszłam na dół, gdzie wszyscy siedzieli w kuchni, albo w salonie. Poszłam do chłopaków siadając obok Harry'ego.
-Perrie mogłabyś wziąć Payton ze sobą - powiedział Harry, spojrzałam w górę zauważając dziewczynę obok Nialla. Skinęła głową i podeszła do mnie wyciągając dłoń, którą z przyjemnością chwyciłam.
-Gdzie idziemy ? - zapytałam kiedy obie wyszłyśmy z samochodu kierując się do centrum handlowego. Wzięła moją rękę, niemal ostrzegając mnie żebym biegła.
-Jak dziwnie cie tu widzieć Perrie - usłyszałam jak ktoś spluwa za mną i moja przyjaciółką. Obróciłyśmy się zauważając wysoką dziewczynę w średnim wieku , która lustrowała nas wzrokiem przed mówieniem.
-Jestem zaskoczona, ze Zayn wypuścił swoją dziwkę - zadrwiła, jej oczy spoczywały teraz na mnie.
-Pozwól mi zgadnąć. Nowy zwierzak Harry'ego - uśmiechnęła się, dodam, że to nie był miły uśmiech.
-Odpierdol się Abby - syknęła Perrie odpychając mnie delikatnie za siebie, na co dziewczyna się zaśmiała.
-Oh proszę. Mogę aresztować wasze dwa tyłki od zaraz. Ale to nie będzie zabawne, albo będzie. Ty i reszta chłopców wiedzą, że lubię prześladować, a ty kochanie, jesteś dodana do tej listy - powiedziała odwracając się do mnie i podchodząc bliżej.
-I wiem, że nie chcesz tam być - prawie wyszeptała.
-Powiedziałam pierdol się - splunęła Perrie ciągnąc mnie do sklepów.
.....
-Była tam. Abby wie, że tu jesteśmy - wykrzyczała Pezz do chłopaków. Ciągle siedziałam na kanapie z Harrym nie chcąc zwracać na siebie uwagi wszystko co robili to wrzeszczeli na siebie o tych samych rzeczach w kółko i w kółko.
-Mogła za tobą jechać. Jesteś aż tak głupia !! - Harry krzyknął na co się wzdrygnęłam, westchnął i spojrzał na mnie, jego oczy pokazywały dożo złości. Fuknęłam biorąc jego dłoń.
-Kim ona jest? - zapytałam Harry'ego kiedy krzyki w tle zaczęły się zwiększać.
-Głową w policji - odpowiedział ściskając moją dłoń. Skinęłam patrząc na moje ręce i wracając wzrokiem na Harry'ego.
-Czego ona chce ? - zapytałam delikatnie nie chcąc go zdenerwować.
-Nas. Martwych - niemal burknął. Skinęłam ponownie patrząc na nasze złączone dłonie.
-Kocham cię skarbie - powiedział całując mój policzek przed puszczeniem mojej ręki i odejściem. Patrzyłam jak Perrie siada na miejsce Harry'ego, spojrzała na mnie po czym powiedziała.
-Wszystko będzie dobrze - westchnęła.
Wiem, że kłamała................
________________________________________________________________
* skrót od anonima :D
Wow udało sie Wam <3 rozdział znowu z akcją :D
Przejdę do rzeczy, chciałam Wam coś powiedzieć i nie wiem czy się to Wam spodoba.........
Ale jade jutro do Warszawy, a nie mam przetłumaczonych rozdziałów "na zapas" i wrócę w niedziele.
Nie mam pojęcia czy będzie tam internet i czy będę miała możliwośc na wstawienie kolejnego rozdziału :(
Związku z tym bardzo Was przepraszam i chciałam Was prośić o taki mały prezent dla mnie- tłumaczki :D
Chciałabym, żeby było łącznie 10.000 wyświetleń jak wrócę :D
Jak to zrobić ? udostępniajcie bloga na różnych stronach.
Byłabym bardzo szcześliwa.
Zachciało mi się takiego wyzwanie, wiec nie bd Was zmuszała jeszcze do komentowania :D Rozdział pojawi się jak bd miała czas i możliwość na przetłuamczenie. Bez różnicy czy bd to 50 komentarzy czy tylko 3 .
Kocham Was i życze miłego czytania
Hmmmm
OdpowiedzUsuńRozdzial zajebisty jak zawsze
Kurdeee no szkoda. Ale coż sa wakacje ��
Mam nadzieje ze bedziesz miala neta i dodasz cos a jesli nie to do niedzieli
Naprawde swietne. Mamy nadzieje ze bedzie internet, ale coz :) milego pobytu :*
OdpowiedzUsuńSO
OdpowiedzUsuńSO
I CAME BACK BITCHES
WIEM, ŻE ZA MNĄ TĘSKNIŁAŚ LOLOLOLOL
HAHA JA JEBIE TROCHĘ Z PAYTON. NIE MOGĘ UWIERZYĆ, ŻE HARRY'EMU TAK ŁATWO JEST POWIEDZIEĆ KOCHAM CIĘ. WYDAJE MI SIĘ, ŻE TO TYLKO PUSTE SŁOWA, BO NIEMOŻLIWE ŻEBY TAK SZYBKO KOGOŚ POKOCHAŁ... :/
NO TO SIĘ WPAKOWAŁY
JAKAŚ LASKA Z POLICJI ICH ZŁAPAŁA
://
U MNIE TEŻ NIEDOBRZE
OBCIĘŁAM SOBIE SKÓRĘ U NOGI I WIDAĆ KOŚĆ BLEEEE BOLI JAK JASNY CHUJ I CIĘŻKO MI SIĘ CHODZI
DOSYĆ O MNIE
@elciaaa085
alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com
ooo slodki rozdział <3
OdpowiedzUsuńAbby mi się nie podoba:( Miłego pobytu:)
OdpowiedzUsuńfajnu rozdział
OdpowiedzUsuńszkoda ze sa takie krótkie