Minęły 2 ciężkie miesiące odkąd opuściłam dom i mieszkam z Nate'm. Jestem w 3 i pół miesiącu ciąży, mój brzuch jest lekko zaokrąglony i zauważalny. Zdecydowałam, że poznam płeć dziecka nie chcę mieć niespodzianki. Nie dostałam żadnych wiadomości odkąd nie pojawiła się ta jedna 2 miesiące temu i jestem za to bardzo wdzięczna. Życzę policji, aby ich znalazła i zamknęła. Nie widziałam Perrie ani z nią nie rozmawiałam od czasu kiedy wyleciałam, mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku i, że nie została znaleziona przez Zayna i reszty chłopców.
-Payton masz telefon on nie przestaje bzyczeć - jęknął Nate rzucając mi telefon na łóżko. Usłyszałam zamykane drzwi co oznaczało, że wyszedł. Zmarszczyłam brwi patrząc na jedną nieprzeczytaną wiadomość z zastrzeżonego numeru, pokręciłam głową wiedząc, że nie powinnam tego czytać. Włożyłam telefon pod poduszkę i zeszłam z łózka. Miałam na sobie krótka i słodką sukienkę, która nie sprawiła, że wyglądałam młodziej i było widać zaokrąglony brzuch. Wiem, że nie miałabym wyboru jeśli wychowałabym moje dziecko obok Harry'ego. Ja i mój dzidziuś będziemy obok niezrównoważonych ludzi, albo powinnam powiedzieć ludzi, którzy są stale wkurzeni, więc przebywanie z nimi nie będzie dla nas dobre. Zeszłam na dól biorąc jabłko, ciągle myślałam o tej wiadomości, co jeśli to ostrzeżenie o tym, że Harry wie gdzie jestem i powinnam uciekać, co jeśli to groźba od niego, albo któregoś z nich, może Perrie potrzebuje pomocy. Przed tym gdy mogłam pójść na górę po mój telefon i odczytać smsa usłyszałam jak Nate z kimś rozmawia, był to dziewczęcy głos. Podeszłam do frontowych drzwi, a moje oczy się powiększyły na widok tak dobrze mi znanej blondynki. Odwróciła się zauważając moją obecność i uśmiechając się szerzej, ominęła Nate i wpadła w moje ramiona.
-Tak bardzo przepraszam, że cie w to wepchnęłam -wyszeptała, gładziłam jej plecy orientując się, że płacze.
-Co się stało ? - zapytałam uwalniając się z uścisku. Zaszlochała ponownie wycierając łzy przed spojrzeniem na mnie.
-Wie gdzie jesteś. Jedzie tu i jest wkurzony - jej oczy powędrowały no mój brzuch. Uśmiech pojawił się na jej twarzy, podczas gdy z mojej kompletnie znikł.
-Kiedy tu będzie ? -wyszeptałam nie będąc zdolna na nią spojrzeć. Trzymałam wzrok na moim brzuchu, jesteśmy w wielkich kłopotach.
-Czy on wie ? - dodałam szybko nie opuszczając wzroku z brzucha.
-Niedługo, na szczęście uciekłam przed tym gdy Zayn mu powiedział. I nie on nic nie wie. Zostawiłam to dla ciebie - wyszeptała, a ja spojrzałam jej w oczy.
-Nie pozwolę mu cię skrzywdzić Payton - powiedział Nate zza Perrie. pokręciłam głową.
-Nie jesteś zdolny by go zatrzymać i nie chce żeby coś ci zrobił - odpowiedziałam mój głos stawał się coraz bardziej słabszy.
-Zrobił ci coś ? - zapytałam blondynki, która patrzyła się na raz mnie, raz na Nate'a.
-Zayn i Harry mnie ukarali, znali mój plan przed tym gdy uciekłyśmy, było za późno żebym wyleciała z kraju, bo mnie złapali - westchnęła
-Naprawdę myślę, że musiałaś uciec. Harry zdobył twój numer i dzwonił do ciebie od początku -dokończyła. Skinęłam kładąc rękę na brzuchu, następnie odwróciłam się do Nate'a.
-Proszę ucieknij ze mną. Nie chce z nim iść. Nie chcę żeby wiedział o ciąży - ponagliłam biorąc rękę przyjaciółki i brata.
-On będzie tu za moment Payton. To nie wypali sprawisz, że będzie jeszcze bardziej zły - powiedziała Perrie kładąc rękę na moim ramieniu starając się mnie uspokoić. Wzięłam głęboki oddech.
-Nie mogę. Nie mogę znowu przez to przechodzić - panikowałam. Moje oczy podwoiły swoje rozmiary na dźwięk walenia w drzwi. Nate poszedł je otworzyć podczas gdy Perrie zaprowadziła mnie do salonu żebym usiadła.
-Nie zrani cię Payton - powiedziała złączając nasze palce i mocno je ściskając kiedy Harry wszedł do pokoju. Spojrzał na mnie i Perrie, zaczął do mnie podchodzić, lecz Nate mu przeszkodził uderzając go w policzek.
-I kim ty kurwa jesteś - warknął Harry. Chłopak nie wyglądał na przestraszonego choć postura Harry'ego była większa i bardziej dominująca niż jego.
-Moim bratem - wyszeptałam odpowiadając za niego, nie patrzyłam na nikogo z wyjątkiem naszych splecionych rąk.
-Powiedz mu żeby sobie poszedł. Payton -splunął Harry. Spojrzałam w górę dostrzegając, że się na mnie patrzy, wiedziałam, że powinnam zrobić to co mi każe, ale postanowiłam to zignorować.
-Nie Harry - powiedziałam szeptem, poczułam jak klęka koło mnie.
-Spójrz na mnie. Teraz- syknął, powili spojrzałam na niego spotykając jego szorstki wzrok. Nie widziałam w nich żadnych emocji, to były jedyne znane mi oczy.
-Powiedz. Mu. Żeby. Poszedł - syknął ostro. Spojrzałam na Nate'a, który patrzył w dół.
-Nate poradzę sobie - powiedziałam nisko, głowa chłopaka się podniosła i posłał mi srogie spojrzenie przed tym gdy podszedł do Harry'ego i podniósł go następnie uderzając go w szczękę. Głowa zielonookiego odwróciła się w skutek uderzenia, szybko wstałam razem z Perrie, którą pociągnęłam. Harry spotkał moje oczy, a jego usta były otwarte odszedł od Nate'a którego trzymała Perrie. Wzrok Harry'ego wylądował na moim brzuchu, jego usta były wciąż otwarte. Wkrótce stał przede mną wciąż patrząc się na mój brzuch, jego ręce powędrowały w to miejsce.
-Jesteś w ciąży - wyszeptał patrząc w moje oczy, które ukazywały najlepsze emocje które znałam i kochałam .....
___________________
Mam nadzieje, że macie fajne plany i ogólnie wkacje minęły Wam bardzo fajnie.
Rozdział dodany zgodnie z obietnica :D
Next pojawi sie jak bd 20 komentarzy ILY
Mam nadzieje, że macie fajne plany i ogólnie wkacje minęły Wam bardzo fajnie.
Rozdział dodany zgodnie z obietnica :D
Next pojawi sie jak bd 20 komentarzy ILY
Jeju
OdpowiedzUsuńszybko next
rozdzial boski
warto bylo czekac
Hihi jej słodko, bosko,
OdpowiedzUsuńciekawe co dalej
kurde szybkoo
Matko szkola
OdpowiedzUsuńale poprawil mi sie humorek bo rozdzial :)
Ciekawe co Harry zrobi?
OdpowiedzUsuńOby zmandzrzal
OdpowiedzUsuńBoski
OdpowiedzUsuń*-*
OdpowiedzUsuńJeju coraz ciekawiej
OdpowiedzUsuńOby sobie wszystko wyjasnili
OdpowiedzUsuńi bylo dobrze
Omg
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba
OdpowiedzUsuńdziekuje za rozdzial
Suuper ciekawe czy Harry sie zmieni i czyje to dziecko jeju kocham ten rozdział <333
OdpowiedzUsuńNie wiem czy nie skuszę się by przeczytać next xDD
OdpowiedzUsuńJeju no brak slow nie wiem co pisac
OdpowiedzUsuńrozdzial boski
coraz bardziej nas zaskakujesz
Cudowny jak zawsze :)
OdpowiedzUsuńNiesamowity rozdzial
OdpowiedzUsuńCudownie tlumaczysz
OdpowiedzUsuńCzytasz ?!!
OdpowiedzUsuńKomentuj !!!
Boskiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńOjjojojojo
OdpowiedzUsuńNie mige sie doczekać
OdpowiedzUsuńkinia xx
Coraz ciekawiej
OdpowiedzUsuńxx marta
Ciekawe co na to Harry ??
OdpowiedzUsuństrzeliła bym mu w ryj za to wszystko
Zaszklone oczka harrego
OdpowiedzUsuńtakie zielone mmmm
Mmm
OdpowiedzUsuńoczka harrego :*
Jeju słodko
OdpowiedzUsuńOby wszystko było dobrze
OdpowiedzUsuńJeju oby Harry zrozumial
OdpowiedzUsuńHay
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z kolezankami wyżej
OdpowiedzUsuńSzybko next bo zwarjuje
OdpowiedzUsuńBoskie jak zawsze
OdpowiedzUsuńSzkoda ze rozdziały sa krotkie
OdpowiedzUsuńAle wydaje mi sie ze jest ciut dłuższy