wtorek, 2 września 2014

Rozdział 30

Położyłam rękę na jego dłoniach które wciąż spoczywały na moim brzuchu. Nie mogłam się ruszyć nawet gdybym chciała, ale bądźmy szczerzy ja nie chciałam tego robić. Wiem, że nie chce mnie skrzywdzić przez to w jaki sposób jego oczy na mnie patrzą pokazując cała miłość jaką mnie darzy. Mały uśmiech pojawił się na jego ustach, kiedy spojrzał w moje oczy.
-Czy to moje ?- zapytał mając nadzieję, że powiem "tak". Nie mam pojęcia i nie chce wiedzieć co zrobi jeśli się dowie, ze to nie jego dziecko. Spojrzałam w dół marszcząc brwi, nie chce mu odpowiadać, bo wiem że mi nie uwierzy kiedy powiem mu o tym, że Louis mnie zgwałcił.
-Więc ? - zachęcił. Spojrzałam na niego odpowiadając.
-Albo Louisa - wyrzuciłam, mój głos się trząsł. Uśmiech znikł z jego twarzy piorunując mnie wzrokiem.
-Zabije go - burknął patrząc się na stopy. Przebiegł ręką po jego włosach po czym dodał ponownie na mnie spoglądając. Widziałam jak poczucie winy przebiega przez jego twarz.
-Tak bardzo cię przepraszam kochanie - powiedział przytulając mnie.
-Perrie - krzyknął. Rozejerzałam się dookoła nie zauważając Perrie ani Nate'a. Patrzyłam jak dziewczyna wchodzi do pokoju i uśmiecha się do mnie przed spojrzeniem na Harry'ego.
-Zostań tu z Payton. Musze coś załatwić - powiedział patrząc na mnie, a ja doskonale wiedziałam co chce zrobić. Nie jestem głupia.
-Nie. On tylko to wszystko pogorszy - błagałam trzymając go za ramię, na co prychnął wyrywając rękę z mojego uścisku.
-On cie kurwa zgwałcił Payton - syknął łapiąc mnie za policzek i sprawiając żebym na niego spojrzała.
-Nadal będziesz ojcem - cofnęłam się żeby na niego spojrzeć. Zawahał się na moment nie patrząc na mnie.
-Idę, będę później - wymamrotał odchodząc. Fuknęłam wypuszczając głęboki oddech. Gdy usłyszałam jak frontowe drzwi się zamykają usiadłam na kanapie, Perrie zrobiła tak samo siadając obok mnie. Usłyszałam głośne kroki które podążały w stronę salonu.
-Co ty sobie kurwa myślisz Payton !! - krzyczał Nate. Wstrzymałam oddech, a kilka łez opuściło moje oczy.
-Przestań krzyczeć. Ona nie miała wyboru - prychnęła Perrie kładąc rękę na moich plecach starając się mnie uspokoić.
-Pierdol się. Oczywiście, że miała wybór - krzyknął ponownie tym razem na Perrie. Spojrzałam na niego był bardzo wkurzony i ja częściowo też.
-Nigdy nie miałam wyboru Nate. Jak myślisz w jaki sposób w to weszłam? On mnie kurwa porwał, a teraz ty się na mnie uwziąłeś nie chcąc mnie skrzywdzić ?! -krzyknęłam stając naprzeciwko mojego brata.
-Nie będę stał spokojnie i pozwalał na to, żeby jakiś dupek traktował moją siostrę jak gówno - splunął patrząc w dół.
-Ten dupek jest ojcem dziecka, które nosze. Zrozum to - syknęłam, spojrzał na mnie,a w jego oczach pojawiło się zranienie. Przymrużyłam swoje odwracając się do Perrie.
-Wyjeżdżam, jeśli chcesz ode mnie cokolwiek nie możesz być w to wplątany - dodałam wychodząc z domu razem z Perrie. Kilka łez spłynęło po moim policzku, brat był jedynym człowiekiem który podnosił mnie gdy nie miałam już sił. Wszystkie moje słabości wyszły i nienawidzę tego. Perrie zawiozła nas na lotnisko gdzie Harry miał na nas czekać. Musze się przyzwyczaić do takiego życia, gdzie jestem i znikam z kogoś życia. Wysiadłyśmy z samochodu idąc w stronę ogromnego lotniska. Wkrótce ujrzałam głowę pełną loków, odwrócił się uśmiechając się do mnie, następnie poszedł w naszym kierunku biorąc moją rękę w jego.
-Chcesz żeby dziecko dostało karę ? -wyszeptał. Wstrzymałam oddech patrząc na niego, mały uśmiech pojawił się na jego ustach. Spojrzałam na drzwi z których wchodziliśmy.
-Odpowiedz - warknął wzmacniając uścisk na mojej dłoni.
-Nie - wyszeptałam.
-Dobra dziewczyna - zaśmiał się..
______
Nie sprawdzałam tego rozdziału :/
Aha i dziekuje za wzystkie koemntarze ,ale mam wrażenie ze to jedna osoba tyle komentuje, dlatego prosze o podpisywanie się :D
Next pojawi się jak bd 15 komentarzy i 9.000 wyświetlen 

19 komentarzy:

  1. Boze umieram!! :D Czy on sie jej kuzwa zapytal czy chce zeby dziecko mialo kare!? to Louis ja zgwalcil !! ehh ;c
    A rozdzial przetlumaczony perfekcyjnie ;* krotki al za to jaki tajemniczy, ekscytujacy xd jestem dziwna ;*
    ily xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Super super super kocham cie nwm co mam myslec o tym rozdziale taki tajemniczy jest :3 -Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Harry? ?
    Cioto zabije cie !!!
    rozdzial boski

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie krzywde dziecku ??!!
    zwariuje zara co on sobie wyobraża?

    OdpowiedzUsuń
  5. "Chcesz żeby dziecko dostało karę?" Harry pojebało cię już kompletnie?!!! Opanuj się Styles!! Nie bądź takim dupkiem! Ohhh....
    Przetłumaczone idealnie jak na moje oko ;* podziwiam cię dziewczyno! <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurna jego już całkowicie całkowicie zjebało?


    OdpowiedzUsuń
  7. Harry niby kocha Pay a zachowuję się jak kompletny dupek -,- Świetnie tłumaczysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wieze co on gada ??!!
    Swietnie tlumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  9. Oby tak dalej Styles oby tak dalej
    no zdebialam normalnie mnie zamurowalo

    OdpowiedzUsuń
  10. Poczatek idealny :*
    Koncowka .. matko kompletny debil :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Omg no nie wiem ... .; (

    OdpowiedzUsuń
  12. Wchodze tu codziennie i brak brak komow i brak rozdziału
    cos kiepsko nam idzie :(
    Rozdzial cudo

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam sie z wami
    szkoda ze tak malo komow :'((

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe co dalej po tym wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe co z lou ??
    jak pay wroci do domu
    zadyma na całego

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszyscy o harrym
    a co z naszym lou

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K