Obudziłam się przez jakieś szmery i pogłosy roznoszące się po pokoju, czułam kogoś dłoń na mojej.
-Harry myślę, że się budzi - usłyszałam damski głos, Perrie. Następnie poczułam kolejną dłoń tym razem na mojej lewej ręce. Otworzyłam oczy mrużąc je lekko przez otaczające mnie jasne żółte ściany, rozejrzałam się dookoła zauważając Harry'ego który siedział obok mnie i marszczył czoło. Chciałam coś powiedzieć, ale nie mogłam przez co jęknęłam zrezygnowana, położyłam rękę na poliku i czułam bandaż trzymający moją szczękę zamkniętą.
-Twoja szczeka jest złamana Payton - powiedział Harry, spojrzałam za niego dostrzegając jedynie Perrie i Zayna.
-Tak bardzo cie przepraszam powinnam była zostać w pokoju - powiedziała dziewczyna podchodząc bliżej, zobaczyłam wielkiego siniaka na jej policzku. Nie jestem przyzwyczajona do widoku siniaków, albo ran na jej twarzy. Pokręciłam głową wzdychając, kiedy nie mogłam nic powiedzieć.
-Za kilka dni będziesz w stanie mówić - powiedział Harry gładząc kciukiem moje knykcie. Jęknęłam opierając się o poduszki leżące za mną. Nie mogę nic nie mówić przez tak długi czas.
...
Opuściliśmy szpital po 24 godzinach od mojego obudzenia i oczywiście bez mojej mowy. Moja szczeka jest opuchnięta i nareszcie zdjęli mi bandaż co oznaczało, że mogłam wymamrotać kilka słów.
Co do Louisa, mieszka on teraz z Niallem i zgodził się w nic ze mną nie mieszać. Nienawidzę być po środku czegoś, ale to jest teraz dla mnie najlepsze. Harry nie opuścił szpitala co pokazało, że o mnie dba, nie wkurzał się na mnie od tamtego razu, a ja nie zamierzałam go denerwować. Chłopak obecnie rozpakowuje rzeczy, spłacili policję więc nie mogą być już gangiem.
-Payton. Chodź tu na chwilę ! - usłyszałam krzyk Perrie z dołu, westchnęłam pomału schodząc z łózka. Zeszłam na dół do salonu, niemal natychmiast zabrakło mi tlenu i szybko się cofnęłam.
-Znasz tego mężczyznę ? on mówi, że jest twoim ojcem - powiedziała dziewczyna podchodząc do mnie i łapiąc mnie za ramię.
-Wyproś go stąd - wyszeptałam patrząc na mężczyznę który miał na twarzy głupi uśmieszek. Perrie się odwróciła, a zmieszanie pojawiło się na jej twarzy. Usłyszałam jak drzwi frontowe się zamykają następnie ukazując Zayna który stanął koło mnie patrząc raz na mnie, raz na Paul'a.
-Co jest ? - zapytał mnie. Pokręciłam głową przerywając ich kontakt wzrokowy.
-Wyprowadź go stąd proszę - wyszeptałam, a łzy płynęły mi po policzkach.
-Co się stało. Co on ci zrobił Payton ?! - Zayn krzyknął sfrustrowany. Usłyszałam więcej kroków, ale nie zwracałam na to uwagi i cofałam się w tył do czasu aż uderzyłam w coś twardego. Odwróciłam się zauważając Harry'ego patrzącego się na Paul'a w ogóle nie czując, że w niego uderzyłam.
-Co jest kurwa, kto mu pozwolił tu wejść ? - syknął Harry szybko podchodząc do Paul'a. Mężczyzna stał w miejscu nie bojąc się Harry'ego. Zmarszczyłam skonsternowana brwi na to jak Harry go dobrze zna.
-Wypad stąd dopóki nie rozwalę twojej czaszki o schody - burknął Harry, był lekko od niego wyższy.
-Przyszedłem tu żeby zobaczyć się z moją córką. Uspokój się Harry, nie jestem tutaj po to żeby kogokolwiek skrzywdzić - powiedział spokojnie, ale mogłam wyczuć w tym mały sarkazm. Harry odwrócił głowę w moją stronę, następnie szybko do mnie podszedł i złapał mnie mocno za polik przed mówieniem.
-On. Jest. Twoim. Ojcem ? -syknął mrużąc oczy. Skinęłam trzymając ręce na brzuchu, gdy wzmocnił uścisk. Paul zaśmiał się za Harrym kładąc rękę na jego plecach sprawiając, że się spiął gdy on na mnie spojrzał.
-Witam w rodzinie synu - Paul zaśmiał się ponownie napajając się reakcją moją i Harry'ego.
...
:OO Harry i Pay to rodzenstwo!? nie, nie, nie! nie moz byc ;cc lol
OdpowiedzUsuńA tak to swietniee <3
ily x
Świetnee
OdpowiedzUsuńrodzeństwo? ? Nie nie
to ojciec pay ale moze ojczym harrego lub nie wiem
O.Mój.Boże. ale się porobiło...
OdpowiedzUsuńkurdeee
OdpowiedzUsuńczemu? czemu????
nie nie mówcie mi że to jej brat ...
nie nie rodzeństwo?
OdpowiedzUsuńno ładnie?
a może chodziło o to ze to ojciec pay a harry go zna i tak powiedzial do hazzy bo on jest z jego corka
no świetnie
OdpowiedzUsuń:(
Zajebisty
OdpowiedzUsuńOmg kiedy następny ???
OdpowiedzUsuńSzybko kto czyta komentuje !!!
Kurwa nie rodzeństwo błagam no !!! NIE moze kurde on jest jego ojczymem czy nwm ale nie rodzenstwo no kurwa zazelo sie ukladac i prosze !!! Ale moze Harry go zna bo on powiedzial witaj w rodzinie chlopcze jak zobaczyl brzuch Pay wiec moze pomyslal ze sa małżeństwem nooo ale nie rodzenstwo blagam !!!!!
OdpowiedzUsuńO kurwa on powiedzial witaj w rodzinie synu :ooo no to klops ale nie no blagam przeciez oni sie ruchali (XD) I sie razem kąpali noooo prosze nieeee :c
OdpowiedzUsuńAle sie narobilo
OdpowiedzUsuńCzy u nich wszystko musi sie kaplikowac???
OdpowiedzUsuńA bylo tak dobrze
Boskooo
OdpowiedzUsuńczekam na next szybko
ps zgadzam sie z wami wyzej :))
Hahahah no nie wierze
OdpowiedzUsuńNie wierze kurde a bylo tak dobrze :((
OdpowiedzUsuńAle nie to nie mozliwe zeby byli rodzeństwem moze po prostu Harry go nie lubi i tyle...
OdpowiedzUsuń