Proszę wyjdź stąd - powiedziała Perrie po tym, gdy nikt nie odpowiedział na słowa Paula. Ciągle się na mnie patrzył, myśląc nad tym w kółko. Cofnęłam się patrząc jak Zayn zaciąga Paula do drzwi, przychodziło mu to z taką łatwością.
-Idź na górę, teraz - syknął Harry głosem którego nie słyszałam przez bardzo długi czas. Moje oczy podwoiły swoje rozmiary na jego ton, byłam przerażona. Przyglądałam się jak każdy po cichu opuszcza pomieszczenie. Wzrok Perrie, kiedy Zayn ciągnie ją do pokoju przed tym, gdy dziewczyna zdąży cokolwiek powiedzieć. Wróciłam wzrokiem na Harry'ego który ciągle mi się przyglądał, musiałam wziąć się w garść dla dziecka które we mnie rośnie. On mnie nie skrzywdzi. Prawda ?
-TERAZ PAYTON!! - krzyknął sprawiając, że się wzdrygnęłam. Wiedziałam co nadchodzi, moje nogi drżały kiedy szłam w kierunku schodów, jego ciężkie kroki były tuż za mną, drżącymi dłońmi złapałam się za poręcz i pomału wchodziłam po schodach. Pisnęłam, gdy potknęłam się o własne stopy, ręka Harry'ego szybko owinęła moja talię przyciągając mnie do jego klatki. Mój oddech stał się cięższy.
-Bądź ostrożna - syknął prowadząc mnie na górę, następnie odszedł gdy ledwo stanęłam na szczycie schodów i odczekałam chwilę zanim zaczęłam iść dalej. Weszłam do pokoju Harry'ego i usiadłam na łóżku krzyżując nogi, a ręce trzymając na brzuchu. Chłopak wszedł do pokoju patrząc na moja twarz, a zaraz po tym na brzuch gdzie spoczywały moje ręce, mały uśmiech przebiegł przez jego usta. Usiadł obok mnie na łóżku, jego twarz była bardziej spokojna i delikatna niż przedtem, wziął rękę z mojego brzucha i zamknął ja w swojej.
-Serio Paul jest twoim ojcem ? - zapytał trzymając głowę i ręce na mnie.
-Tak - odpowiedziałam niechętnie. Spojrzał na mnie, a ból pojawił się w jego oczach.
-Może być krwią, a nie tatą. Nigdy go nie było przy mnie ani przy Nate'cie. Myślałam, że zmarł - zamknęłam się mówiąc za dużo, postawa Harry'ego zmieniła się w sekundę.
-Powiedz mi - powiedział uspokajająco. Wiedziałam, że trzyma wszystko w sobie.
-Nie mogę. Przepraszam - pokręciłam głową patrząc w dół, co stało się w przeszłości, że aż tak bardzo boli mnie wspominanie o niej.
-Nie ufasz mi ? Payton mów - powiedział trochę silniej, zawsze miał swój sposób, ale w tej sprawie się nie ugnę.
-Payton proszę - ścisnął moją dłoń zdobywając tym moją uwagę. Łzy pojawiły się w moich oczach, nie chcąc wypłynąć.
-Nie teraz. Obiecują zrobię to wkrótce, po prostu nie teraz. Daruj to sobie chociażby na ten tydzień, jestem zmęczona ciągłym płakaniem przez rzeczy które nic dla mnie już nie znaczą - syknęłam na wydechu, jestem na siebie zła za to, że płacze przez osoby które nie były tam dla mnie, Nate'a, albo mojej matki kiedy jeszcze żyła.
Tak moja mama nie żyje, nie znam przyczyny tylko wyjaśnienie które zdobyłam od mojego brata. Powiedział, że była ofiarą okropnego wypadku samochodowego, miałam wtedy 12 lat, a Nate 15. Odkąd pamiętam moja mama była cudowną kobietą, która kochała swoje dzieci, a mój ojciec był strasznie uparty i dbał tylko o siebie samego. Był alkoholikiem pamiętam jak byłam małą dziewczynką zawsze chciałam żeby ze mną zatańczył na moim ślubie. Bajka, ale w moim życiu nigdy się tak nie czułam. Raz Nate pobił się z tatą co skończyło się dla mojego brata pobytem w szpitalu, mama skłamała żeby trzymać przy sobie mężczyznę którego kochała.
Dzień w którym zmarła był ostatnim ostatnim dniem w którym widziałam ojca, każdego razu kiedy go widziałam uciekałam i byłam przerażona, że może znaleźć mnie lub brata. Nate był moim najlepszym przyjacielem i bratem który walczył ze wszystkimi łobuzami którzy przyszli w moich nastoletnich latach. Victoria była jego pierwszą dziewczyną i też jak twierdziłam moją przyjaciółką, znali się już gdy mieli po 10 lat z czego ja miałam tylko 7. Victoria i Nate'a zerwali gdy dziewczyna się wyprowadziła o około 2 godziny jazdy stąd, zostawiając mnie samą z jedynym przyjacielem. Bratem. Zawsze byłam podejrzliwa wobec Paul'a, on mógł przyjść do ciebie tylko dlatego gdy czegoś chciał, albo potrzebował.. Więc tu są pytania : Skąd do cholery Harry go zna ? i co on chce ode mnie i Harry'ego ?.
Znalazłam się obok chłopaka, jego ręce były ułożone dookoła mojego brzucha, a jego oddech lekko uderzał w moją szyję.
-Kocham cię Payton - powiedział przykładając usta do moich ramion. Obrócił mnie, więc leżałam na plecach, spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
-Jak myślisz chłopiec czy dziewczynka ? - podniósł moją sukienkę i ukazując bieliznę oraz brzuch. Jedną rękę położył na brzuchu,a drugą opierał się o łóżko.
-Chłopczyk - uśmiechnęłam się, na co co się zaśmiał.
-Też tak myślę - powiedział delikatnie całując moje usta.
-Kocham cię tak bardzo - dodał przesuwając się i siadając okrakiem na moich udach, a ręce trzymając na mojej talii.
-Kocham was oboje - wyszeptał. myśląc o rzeczach siedzących w jego głowie. Nic w tym momencie nie zepsuje tej chwili. Nic........ Z wyjątkiem Paul'a oczywiście.
Odwróciłam głowę patrząc na zamknięte drzwi, przerażony krzyk doszedł z dołu sprawiając, że podskoczyłam, a Harry wyszedł z łóżka, idąc w stronę drzwi.
-Zostań tu - powiedział wychodząc zanim mogłam cokolwiek powiedzieć.
..
___
Najdłuższy rozdział ze wszystkich rozdziałów :D Przepraszam za tak długą 3 dniową nieobecność, ale zaczełam oglądac Amiericam Horror Story i to chyba mówi samo za siebie xD
Co myslicie, kurde ale sie porobiło, Aha i Harry i Pay nie sa rodzenstwem nie wiem czemu wam to przyszło wgl do głowy :'D
Next pojawi się jak bd 20 kom i podgonicie z wyswietleniami :D
wow Ciekawe co sie stalo ;o
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa ;) chcialabym szybko next :D
Kocham <3
Wiedzialam ze nie bd rodzenstwem !!! Ale supcio jeju Harry kocha Pay i dziecko jupi :* kocham ten rozdzial <3 ale chce zeby to byla dziewczynka alvo nie chłopiec zebt potem bronil Pay przed Harrym XD Tylko ciekawe co zrobil Paul ?!?!? No e ogólnie rozdzial mi sie baaaardzo podoba :)- Maja ;***
OdpowiedzUsuńSuper rozdział:) ciekawe co się stało...i co będzie dalej
OdpowiedzUsuńbossssz ja już nw, tyle akcji i wgl ;o :D genialne <3 i jeej kurde przerywać w taki momencie? haha :*
OdpowiedzUsuńno sie porobiło
OdpowiedzUsuńnie wiem czemu tak pomyślałyśmy ? hahha
OdpowiedzUsuńsmieszne...
ale robi sie ciekawie
dłuższy rozdział ...
OdpowiedzUsuńogólnie podoba mi sie
boskooo
OdpowiedzUsuńkochana bosko jak zawsze
zajebiscie tlumaczysz
O matko boskoo
OdpowiedzUsuńjeju *-* brak slow i wg zajebiście ;)
Ook zgadzam się z wami
OdpowiedzUsuńBoskooo mi sie podoba to opowiadanie od początku
OdpowiedzUsuńHay hay
OdpowiedzUsuńjeju slodkoo
Zajebisty nie moge doczekac sie nastepnego
OdpowiedzUsuńkiepsko z komami :/
OdpowiedzUsuńboski rozdzial
OdpowiedzUsuńjeju slodko
OdpowiedzUsuńbrak słow
co rozdzial cos nowego
Coraz bardziej zaskakuje
OdpowiedzUsuńNiesamowite
OdpowiedzUsuńCudenkoo
OdpowiedzUsuńLove you story
OdpowiedzUsuńWow!
OdpowiedzUsuńkiedy next?????
OdpowiedzUsuńNie mam weny do tłumaczenia i czasu również. Pewnie za niedługo,ale to mile ze pytasz xx :D
UsuńŚwietny rozdział :) Naprawdę ciekawa fabuła. Podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńJedynego się uczepię. Zapisu dialogów :)
spacja po myślniku - Hej.
A nie -Hej.
To tyle :) Życzę weny
Tego akurat nie zmienie :D i dziękuję <3
OdpowiedzUsuńoby szybko był następny
OdpowiedzUsuń