czwartek, 11 grudnia 2014

Rozdział 45

Obudziłam się , moje oczy były dziesięć razy cięższe niż wtedy gdy zaspyiałam. Ciągle śniły mi się koszmary o Arii i te związane z moją przyszłością. Zrobię wszystko co w mojej mocy, nie pozwolę jej skończyć tak jak ja. Nie obchodzi mnie to czy sama przez to ucierpię, nikt nie powinien  żyć w ten sposób. Harry zminimalizował zasady do wyłącznie kilku. Żadnego wychodzenia czy patrzenia przez okno. Co mam zrobić ? Skoczyć ? Byłabym bardziej szczęśliwsza gdybym w ogóle nie miała zasad. Boje się, że jeśli zrobię coś nie tak, on mnie uderzy. Nie chcę, żeby przez to robił mi krzywdę. Nie chce mieć kary ani wiedzieć co dla mnie ma jeśli coś przeskrobię.

ZASADY : 
1.Rób co ci mówię i znaj konsekwencję jeśli nie słuchasz.
2.Nie wychodź z domu bez zaufanej osoby przy Twoim boku.
3.Nie zamykaj ani nie zakluczaj drzwi.
4.Nie rozmawiaj z Louisem. Mam to na uwadze. Ani z Nate'em bądź pozostałą trójką.
5.Jeśli chłopcy mówią ci co masz zrobić. Zrób to.

Wszystkie te zasady były głupie. Myślę, że nie tylko on je pisał. Ciągłe nie zamykanie, lub zakluczanie drzwi jest dziwne, chyba to Harry'ego. Rozumiem zakaz rozmowy z Louisem nawet jeśli nie chce z nim rozmawiać, to właśnie on mógł być ojcem mojego nienarodzonego dziecka. Wstałam z kanapy i wyszłam z salonu kierując się do kuchni, gdzie znalazłam Perrie i Zayn'a. Harry i Louis wyszli po zakupy, tak myślę. Wpatrywałam się intensywnie w chłopaka nalewając sobie przy okazji wody. Zaśmiał się delikatnie zauważając mnie i sprawiając, że przyjaciółka również mnie dostrzegła. Zmarszczyła brwi patrząc raz na mnie, raz na Zayn'a.
- Czy coś się stało ? - zapytała nas oboje, podniosłam brwi. Mam na myśli, czy on jej jeszcze nie powiedział ?
- Nie - odpowiedział piorunując mnie wzrokiem, na co westchnęłam głośno i wywróciłam oczami.
- Dlaczego jej do cholery nie powiesz ? Jak możesz ukrywać przed nią coś takiego ? - krzyknęłam czując frustracje. Szybko wstał, lecz ja ciągle utrzymywałam dystans wiedząc, że on niczym się nie różni od Harry'ego i że nie zawaha się mnie uderzyć.
- Co ? Powiedz mi - zwróciła się do mnie Perrie trzymając klatę Zayn'a, gdy on próbował do mnie podejść.
- Zabił Victorię - mruknęłam. Dziewczyna zastygła patrząc się na nas i nie za bardzo wiedząc co ma zrobić. Nachmurzyła się patrząc na swojego chłopaka.
- POŻAŁUJESZ TEGO KURWA !! - wrzasnął gotowy do uderzenia mnie. Wstrzymałam oddech cofają, aż uderzyłam w coś twardego. Odwróciłam się zauważając Niall'a, który wyglądał na zdezorientowanego przez całą ta sytuację.
- Co jest ?! - krzyknął przebijając się przez głośną kłótnię Perrie i Zayna, która ja zaczęłam.
- Powiedziałam Pezz o Vic - wzruszyłam nie uważając tego za wielki problem. Perrie powinna wiedzieć, że jej chłopak jest mordercą.
- Nie powinnaś była tego mówić - pokręcił głową patrząc na parę. Odwróciłam się w ich stronę i zamarłam dostrzegając przyjaciółkę na podłodze. Miała zamknięte oczy i nie ruszała się.
- COŚ TY ZROBIŁ !!! - wrzasnęłam, chciałąm podbiec do Perrie, ale zostałam zatrzymana przez Niall'a, krzyczałam i kopałam żeby mnie puścił, Zayn stanął naprzeciwko mnie ciężko dysząc, był gotowy żeby mnie zabić.
- ZACZYNAŁA MI UFAĆ !!  - krzyczał podchodząc bliżej.
- Stary nie. Harry nie chce żebyś jej dotykał - ostrzegł Niall, widziałam że Liam wszedł do kuchni. Krzyknęłam głośno kiedy poczułam ogromny ból w szczęce, całe moje ciało poruszyło się przez cios, ale zostało zatrzymane przez Niall'a. Słyszałam jak Zayn i Liam na siebie krzyczeli. Niall odwrócił mnie, złapał delikatnie za ramiona i ostrzegł.
-Idź na górę wziąć kąpiel, Harry za niedługo będzie w domu - uśmiechnął się, delikatnie mnie przytulając przed puszczeniem mnie. Powoli przeszłam przez to całe zamieszanie i wspięłam się po schodach prosto do sypialni Harry'ego. Zdjęłam z siebie ciuchy i usiadłam w pustej wannie, nalewając do niej zimnej wody. Nie jestem gotowa żeby spojrzeć na moją twarz, wiedząc, że będzie na niej wielki siniak. W sumie powinnam się przyzwyczaić do tego, że mam pełno siniaków. Zanurzyłam się pod wodę, pozwalając jej zmoczyć moje włosy, umyłam twarz zmywając krew z ust. Mogłoby tak zostać. Ja sama.
____________________________________________________
Przeeeeprraaasszaam ! nie miałam czasu, przepraszam :C
Napiszcie mi co myślicie, uwielbiam czytac wasze odczucia po każdym rozdziale <3 xx
Next pojawi się jak bd 20 kom.

12 komentarzy:

  1. zayn ty kretynie noo udusze ciebie i harrego obiecuje wam to
    rozdział cudownyy wreszcie juz myslalam ze nie dodacie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zayn ?????!!!!
    Rozdział cudowny
    kocham was
    julka

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny :) czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. kurdeee Zayn chory jesteś? zresztą oni wszyscy powinni się leczyć! (w sensie, że chłopacy) Co on zrobił Perrie??? Grrrr... ;/ tylko ich wytłuc wszystkich! Pay trzymaj się skarbie!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego raz mi sie pojawil 46 rozdzial a teraz go nie ma ? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niechcący go opublikowałam, a później usunęłam :D

      Usuń
  6. Zaynnn bad boy *-*
    Moniaa

    OdpowiedzUsuń
  7. olunia hazzunia15 grudnia 2014 19:55

    Co rozdzial to coraz ciekawiej

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny jak zawsze czekam na nastepny :*
    OLIWIA

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się z wami jak zawsze c-u-d-o-w-n-y !!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K