poniedziałek, 12 stycznia 2015

Rozdział 48

-Mówię prawdę Aria, utknęłam tu od...... nawet nie pamiętam - starałam się ją przekonać, że to nie jest dobre miejsce. Jeżeli może stąd uciec, powinna zrobić to to teraz.
-Nie odejdę Payton - fuknęła wywracając oczami.
-Wiesz co się stało z Victorią ? staram się do niej dodzwonić odkąd wróciłam z Las Vegas, ale nigdy nie odpowiada, ani nie odpisuje.
Co ? Louis jej o tym nie powiedział. Jak do cholery mam to zrobić. Zayn zabił ją, bo uciekłam i to moja winą, więc ona nie żyje.
-Odeszła - wymamrotałam, wciąż byłam wrażliwa na ten temat, była bardzo ważną osobą w moim życiu.
-Odeszła ? - zapytała skonsternowana Aria.
-Nie żyje. Została zabita - odpowiedziałam patrząc na dłonie. Wstrzymała oddech i uderzyła się w policzek, podniosłam głowę zauważając, że płacze. To jest najgorszy sposób na dowiedzenie się o tym, że twoja przyjaciółka odeszła, albo została zabita.
-Kto, gdzie, kiedy ? - wyrzuciła nie będąc pewna co powiedzieć.
-W zeszłą środę, Zayn postrzelił ją kiedy byłam w jej domu. Zabił ją, ponieważ uciekłam - wyszeptałam.
-Tak bardzo mi przykro, wiem że byłyście sobie bardzo bliskie - przytuliła mnie mocno, a ja tylko skinęłam w odpowiedzi.
-Jest dobrze - pociągnęłam nosem, a Aria ponownie usiadła na kanapie.
-Musimy powiedzieć jej rodzicom i zrobić pogrzeb. Ona na to zasługuje - powiedziała dziewczyna nie tworząc kontaktu wzrokowego.
-NIE, NIE ZROBIMY, to sprawi, że wszystko będzie bardziej podejrzane - krzyknął Louis wchodząc do pokoju. Aria zastygła nie spodziewając się, że Lou będzie podsłuchiwał naszą rozmowę, chłopak podszedł bliżej siadając obok niej. Nie odzywałam się wiedząc, że to wszystko pogorszy, zacznie się kłótnia i ktoś skończy z siniakiem.
-Myślę, że Victoria zasługuje na ten jebany pogrzeb, mam na myśli... przynajmniej powiedzmy o tym jej rodzicom, to jedyna rzecz jaką możemy zrobić odkąd on ją zabił - wstała wkurzona i spojrzała na Zayna, który stał oparty o ścianę, patrzyłam jak to wszystko się rozgrywa i skuliłam się na kanapie. Mulat śmiał się oglądając jak Aria stara się obronić Victorię i mnie, podczas gdy Louis ją ostrzegał.
-Aria. Przestań proszę - poprosiłam wstając z sofy. Spojrzała na mnie wymownie, co odczytałam jako "Nie broń mnie przed Louisem".
-Aria przestań, albo  nie zawaham się dać ci klapsa - syknął Louis obserwując ją. Dziewczyna rozszerzyła oczy patrząc raz na mnie, raz na chłopaka. Nie będę jej wypominała naszej wcześniejszej rozmowy, ale szczerze bardzo bym chciała to zrobić.
-Pierdol się - krzyknęła uderzając w jego klatkę  i idąc w kierunku drzwi. Przed tym gdy dziewczyna to zrobiła Zayn stanął jej na drodze i uniemożliwił wyjście.
-Aria, proszę uspokój się. Nie che żeby coś ci się stało - wyszeptałam, mój głos nie był wystarczająco głośny żeby to usłyszała . Louis przeszedł obok mnie i zaczął kierować się w stronę Arii, nie tracąc czasu od razu uderzył ją w szczękę. Wstrzymałam oddech odwracając się, nie chcę tego widzieć, to jest dla mnie zbyt orginalne, ale wiem jaki to ból. Powinnam jej pomóc zamiast patrzeć jak dzieje jej się krzywda. Poczułam ręce które owinęły się dookoła mnie, zamarłam. Słyszałam jej płacz i krzyk żebym jej pomogła, nie mogę jej pomóc, nie chcę siebie wpędzić w to samo.
-Jest dobrze skarbie. To nie ty - usłyszałam za mną głos Harry'ego, szybko owinęłam ręce dookoła jego tali czując, że jest on moja ochroną. Zwiększyłam uścisk kiedy usłyszałam wrzaski Louisa na Arię, kiedy mówił że ją ostrzegał. Smutną rzeczą jest to, że oni wszyscy są tacy sami, jeśli Harry miałby wybór żeby zabić Victorię. Zrobiłby to. Louis pokazują tą sama stronę co Harry pokazał kiedyś mi. Szczerze jest to okropne jak mnie traktował.
_______________________________
Szczęśliwego Nowego Roku (spóźnione bo jestem leniem :C i nie mogłam się zebrać do tłumaczenia)
Im więcej komentarzy tym szybciej nowy rozdział. Proste i logiczne :D
Next pojawi sie jak bd 20 kom <3 xx / Jula

12 komentarzy:

  1. Jej uuu boskoo czekalam dlugo i było warto czekam na nextt

    OdpowiedzUsuń
  2. O jej :c współczucie dla ich dziewczyn :c i czekam na next bo ... trochę się chyba uzależniłam :|

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. jeuuu boskiii kocham tooo

    OdpowiedzUsuń
  5. popierdolilo ich czy jak ?
    aleee ale zajebiscie czekam szybko na nastepnyyy

    OdpowiedzUsuń
  6. matkoo nooo, czemu taki krótki ;ccc warto było czekać <3 fajnie by było jakby rozdziały pojawiały się częściej, bo to jest cudowne <3 :D kocham to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. olunia hazzunia16 stycznia 2015 16:02

    jeju nie wiem co pisac rozdział jak zawsze cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejuuu nastepna uwieziona
    nooo kryminal
    ala xx

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeju świetnie tłumaczycie szkoda ze tak malo osób komentuje i tak długo musimy czekać na następne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K