niedziela, 25 stycznia 2015

Rozdział 49

Aria zamknęła się w łazience odmawiając wyjścia i sprawiając, że Louis stał się jeszcze bardziej wkurzony, co nie jest dla mnie nowością. Byłam w dokładnie takiej samej sytuacji i szczerze mówiąc jest to do bani. Chłopak walił w drzwi i krzyczał wyzywając ją, Harry powiedział żebym się w to nie mieszała i zdecydowałam, że tak zrobię. Ale to trudne nie stanąć w obronie przyjaciółki, jeśli byłaby to Perrie, albo Victoria nie zostawiłabym ich patrząc jak są bite. Powoli wyszłam z sypialni i zeszłam na dół salonu gdzie każdy już tam był, wrzaski dochodzące z góry były jedynym dźwiękiem.
-Perrie mogłabyś zabrać Payton na zakupy proszę ? - jęknął Harry pocierając dłonią swoje skronie, może zwariować w każdym momencie. Dziewczyna szybko skinęła i wstała łapiąc za moją dłoń.
...
-Jestem bardzo podekscytowana - krzyknęła klaszcząc w dłonie kiedy wsiadła do samochodu, co i ja po chwili zrobiłam. Czy ona mówi o dziecku ? Spojrzałam na nią, gdy odpalała samochód, uśmiech nie schodził z jej twarzy, odwróciła się w moją stronę, a następnie skupiła wzrok na drodze. Zmarszczyłam brwi opierając się o siedzenie. Co ona do cholery zamierza zrobić.  
..
Weszłyśmy do ogromnego centrum handlowego, gdzie Perrie od razu złapała za moje ramię. Cieszyłam się z tego powodu, bo jeśli bym się zgubiła nigdy bym nie wiedziała gdzie iść. Ciągnęła mnie po całym centrum starając się znaleźć ten jedyny sklep. Kiedy go znalazła uśmiechnęła się i poczekała aż do niego wejdę, rozejrzałam się po sklepie, a moja szczeka opadła na widok sukienki znajdującej się za Perrie. Od razu zostałyśmy przywitane przez czarnowłosą dziewczynę, która uśmiechnęła się do  nas przed mówieniem.
-Cześć, ty musisz być Payton ? - uśmiechnęła się. Wyglądała na miłą, kiwnęłam głowa i odwzajemniłam uśmiech.
-Chodź tędy, mamy dla ciebie kilka sukienek które pan Styles dla ciebie wybrał - powiedziała i  odwróciła się we wcześniej wskazanym kierunku, więc poszłam za nią. Harry zamówił mi sukienki ? Kryke się za tym coś specjalnego ? Kobieta wręczyła mi sukienki i zaprowadziła mnie do przymierzalni, która była przeznaczona dla jednej osoby, ale mogłaby pomieścić 50 osób. Powoli się rozebrałam i włożyłam na siebie długą suknię, otworzyłam drzwi aby dziewczyna pomogła mi ją zapiąć. Pociągnęła mnie tak, że nie mogłoby być ciaśniej, gdy skończyła podeszłam do dużego lustra wychodząc z przebieralni gdzie czekała Perrie. Uśmiechnęła się stając na nogi, spojrzałam w lustro zaskoczona własnym odbiciem. Była piękna, długa, pufiasta i z perłami rozproszonymi na całym materiale, jak dla księżniczki.
...
Perrie i ja byłyśmy trochę zmęczone wybieraniem sukienek. Nareszcie znalazłam tą jedyna i była idealna, tak jak z moich snów. Weszłyśmy przez frontowe drzwi znajdując Liama i Louisa siedzących na kanapie i oglądających piłkę nożną. Powoli i niepewnie podeszłam do nich, oboje spojrzeli w górę oczekując, że będę coś mówiła.
-J..jak ma się Aria ? - zapytałam, mój głos brzmiał beznadziejnie. Lou zaśmiał się i wrócił na mnie wzrokiem.
-Jest znokautowana - zarżał. Skinęłam głową marszcząc brwi i nie bardzo wiedząc co miał na myśli.
Wyszłam z salonu i skierowałam się na górę, kiedy weszłam do sypialni rzuciłam się na łóżko. Słyszałam jak ktoś wchodzi do pokoju, ale nie miałam siły żeby spojrzeć kto to jest.
-Chodź wziąć ze mną prysznic skarbie - usłyszałam jego głos za mną, szarpnął mnie za ramię przez co wstałam, uśmiechnął się do mnie wiedząc, że się zgadzam.
-Ostrzec, że jesteśmy ? - zaśmiał się biorąc moje ręce w swoje. Kiwnęłam głową dając mu mały uśmiech.
 -Wybrałaś sukienkę ?- zapytał pchając mnie w stronę łazienki, zamykając i zakluczając ją.
-Yep - powiedziałam z naciskiem na literkę p. Zachichotał ściągając koszulkę i spodnie i kiwnął w moja stronę.

*może zawierać sceny erotyczne, jeśli nie chcesz tego czytać po prostu przewiń*

-Dawaj - powiedział ściągając bokserki i wszedł pod prysznic włączając wodę, a następnie odwracając się w moja stronę czekając aż do niego dołączę. Zdjęłam bluzkę, rozpięłam spodnie i zdjęłam je wyrzucając w kąt, tak samo zrobiłam z majtkami i stanikiem. Podeszłam do prysznica wskakując do Harry'ego. Woda jest gorąca kiedy uderza w moje ciało, powoli je rozbudzając.
-Kocham cię misiu - wymamrotał jeżdżąc delikatnie dłońmi po moich plecach, następnie przenosząc je na moją obnażoną pupę ściskając ją i przybliżając mnie bliżej niego. Spojrzałam w górę i dostrzegłam, że się uśmiecha. Schylił się całując moje usta, jego język pieścił mój, owinęłam ręce dookoła jego szyi i ciągnęłam końcówki jego włosów. Jęknął przyciskając mnie do ściany, czułam go na mnie. Nie mogłam oddychać odrywając od siebie nasze usta. Kiedy to zrobiłam, Harry błądził ustami po mojej szyi i gwałtownie się w nią wpił robiąc mi malinkę. Jego ręce sunęły po moim brzuchu aż dotarł do kobiecości, wsunął dwa palce wkładając je i wyciągając. Moje ciało zaczęło się trząść z podniecenia, wzięłam w rękę jego penisa i zaczęłam jeździć nią w górę i w dół. Jęczał w moje usta i wyciągnął dłonie spod moich ud.
-Skacz - szepnął ciężko oddychając w moje usta. Położyłam ręce na jego ramionach, a nogi owinęłam dookoła tali. Przycisnął mnie do ściany wchodząc we mnie i bardziej na mnie napierając, przez co tchnienia i jęki uciekały z naszych ust.
-Kurwa - jęknął powoli się we mnie poruszając. Woda moczyła nasze ciała sprawiając, że było łatwiej, jeszcze bardziej ślisko. Moje ręce ściskały jego bicepsy które spinały się za każdym razem kiedy we mnie wchodził i wychodził coraz bardziej przyspieszając.
-Kocham cie skarbie - wyszeptałam z głową opartą o jego ramiona. On naprzeciw mnie, nasze oddech stawały się coraz bardziej płytkie.
-Kocham cie - wyszeptał skubiąc moje ramię przed tym gdy zaczął poruszać się jeszcze szybciej starając się nas zaspokoić. Oparłam głowę o ścianę kiedy poruszał moim ciałem w górę i w dół jego penisa. Wstrzymałam oddech głośno jęcząc czując, że dochodzę, on chwilę później zrobił to samo. Jego penis ciągle był we mnie.
Nasz oddech jest szybki. Powoli ze mnie wyszedł stawiając mnie na ziemi, musiałam trzymać się jego ramion żebym nie upadła. Zakręcił wodę i pomógł mi wyjść spod prysznica owijając mnie ręcznikiem. Uśmiechnął się i pocałował mnie w usta wyprowadzając z łazienki prosto do sypialni.
-Musisz być wykończona - zachichotał kładąc się na łózko ciągle mokry. Leniwie kiwnęłam głową, westchnął przyciągając mnie do siebie gdzie ja natychmiastowo zasnęłam w jego objęciach.
_______________________________
O FUCK sakhjdakkmsaadhfjamsdha
Boże nigdy w życiu nie życzę wam tłumaczenia porno hahahahahaha
Postanowiłam z Anią, że będziemy dodawały nowe rozdziały w następujące dni:
-PONIEDZIAŁEK
-ŚRODA
-PIĄTEK
-SOBOTA 
Bardzo proszę o dużą ilośc komentarzy ! <3 /Jula xx

6 komentarzy:

  1. Awwwww boskiii uwielbiam takie i che wiecej!!!!! Dziewczyny więcej !!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG! OMG! OMG! SERIO ZAJEBIŚCIE BOSKO CUDOWNIE HHAAHHA CZUJE SIE SPELNIONA TAK JESTEM CHORA HAHAH BOSKI ROZDZIAL KOCHAM WAS xx :D :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Akdnbdidndbxkjdnejfnrnfjsjb !!!! Wiem jak jest tłumaczyć takie rzeczy xdddd ja miałam nie pochamowany napad głupawki xdddd boski rozdział ^^ czekam na nexta ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejciiiu cudoooi juzbiore sieza 50 :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski *-* juz 50? Niezdazylam tu przeczytać i dac koma a tu 50 :D jesteście cudowne :D :**

    OdpowiedzUsuń
  6. *-* C H C E !!!!!!! W I E C E J !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K