Nie mogłam przetworzyć tego co powiedział mi Harry. On mnie kocha, jak można kogoś kochać, kto jest zmuszony do bycia tutaj. Zgaduję, że Eleanour i Danielle miały tak samo, obie wierzyły, że Louis i Liam je kochają, a zobacz jak skończyły, wyrzucone na środku nie wiadomo czego. Wstałam z sofy potrzebując trochę powietrza, tego jest za dużo: policja, Harry mi mówi o jego uczuciach i najważniejsza nie mogę być wolna*. Otworzyłam drzwi, następnie je zamykając obróciłam się zauważając Zayna, który mi się przyglądał.
-Potrzebuję powietrza - wzruszyłam nie widząc w tym żadnego problemu. Patrzyłam jak Zayn wchodzi do środka i usiadłam na zimnej ziemi oglądając piękne miasto pode mną. Nawet nie wiedziałam gdzie do cholery jestem, zamknęłam oczy normując oddech.
-Nie możesz wychodzić - usłyszałam głos obok mnie, podskoczyłam notując, że nie jestem tutaj sama. Louis cierpliwie czekał na odpowiedź.
-Potrzebowałam trochę przestrzeni - wyszeptałam i zaczęłam bawić się moimi rękoma.
-Kochasz wplątywać się w kłopoty skarbie, prawda ? - zaśmiał się podchodząc bliżej mnie.
-Nie. Po prostu wszystko mnie już wkurza - prychnęłam odchodząc. Zachichotał łapiąc za moja talie i przyciągając mnie bliżej. Westchnęłam siłując się z jego uściskiem.
-Nie robiłbym tego Louis - usłyszałam Nialla za mną spojrzałam w górę i znalazłam go przy drzwiach.
-Dlaczego nie! Harry zabrał moją jebaną dziewczynę, dlaczego nie mogę wziąć jego. Przecież nie mam zamiaru jej zabić, prawda ? -syknął. Moje usta zaczęły drżeć, złość wręcz z niego wychodziła.
-Wiesz, że Harry cię zabije Louis. Chodź do środka - Niall starał się go uspokoić. Następnie chłopak puścił mnie i wstał.
-Będzie rewanż - splunął trzaskając drzwiami. Mój oddech przyspieszył, gdy zobaczyłam Harry'ego wchodzącego tymi samymi drzwiami, którymi wychodził Louis.
-Co robisz na zewnątrz ?!?! - syknął patrząc na mnie. Pokręciłam głową i spojrzałam na niego odwracając wzrok od balkonu.
-Potrzebowałam trochę świeżego powietrza - wzruszyłam i zostałam złapana za przedramię, podciągnął mnie w górę do jego klatki piersiowej.
-Nie rób tego ponownie kochanie - wyszeptał szorstko i wciągnął mnie do środka. Rozejrzałam się dookoła nie zauważając nikogo z wyjątkiem Liama. Weszłam do sypialni, gdzie Harry nareszcie puścił moje ramię, rozebrał się wskakując do łóżka i zaśmiał się delikatnie patrząc na mnie. Ciągle byłam w szoku po tym co stało się na zewnątrz z Louisem, boję nawet z nim przebywać.
-Idziesz do łóżka ? - zapytał kompletnie innym tonem niż przedtem. Skinęłam zdejmując ubrania do bielizny i weszłam do łóżka.
...
Tydzień później
Znowu pojechaliśmy w inne miejsce, nasz pokój hotelowy był ogromny. Louis zachowywał się niestosownie za każdym razem kiedy byłam sama, albo nie było obok Harry'ego. Szczerze nie wiedziałam co mam robić, bo jeśli powiem Harry'emu on może pomyśleć, że jestem kłamliwą suką która próbuje spieprzyć ich przyjaźń, a gdy nie zrobię niczego Louis na mnie napadnie**, więc jedyne co mogę teraz zrobić jest upewnienie się, że jestem z Harry'm, albo z Perrie. Zeszłam z ławki i poszłam tam gdzie wszyscy siedzieli i oglądali wiadomości, usiadłam obok loczka przyłączając się do oglądania, wpatrując się w telewizor zauważyłam, że mówią o gangu zwanym "Warners"***, zmarszczyłam brwi patrząc na wszystkich, każdy był wgapiony w urządzenie.
-Kim oni są ? - zapytałam starając się zdobyć ich uwagę.
-Policja jest coraz bliżej musimy mieć plan - powiedział Liam na tyle głośno, żeby każdy na niego spojrzał.
-Zaczniemy w Poniedziałek. Jestem pewien, że nas nie znajdą - dodał Harry obejmując moją talię i przyciągając mnie bliżej.
-Przyjdź do łazienki za 5 minut - wyszeptał całując moją szyję. Przez moje ciało przeszły dreszcze, chłopak wstał i poszedł na górę. Uśmiech przykleił się do moich ust i został zauważony przez Perrie, która uśmiechnęła się głupio odwracając wzrok.
________________________________
*chodzi o to, że nie może się uwolnić od mieszkania z nim, jego ciągła kontrolą jak i samym Harry'm.
**Napadnie-czyli zgwałci
***Jest to nazwa własna :D
Przepraszam za tak długą nieobecność. Cóż wyświetlenia spadały z każdym dniem co mnie zasmuciło :(
Myślicie, że Payton się zakochała i czy Louis posunie się za daleko ?
Kolejny rozdział pojawi sie jak bd 15 komentarzy :D
Miłego czytania <3
oooo <3 jqa chee rozdzial :D
OdpowiedzUsuńNieeeeeee
OdpowiedzUsuńRozdzial krótki az za
Tak louis moze cos zrobic i wtedy sie pozabijaja jak louis tknie payton
Nie martw sie nadrobimy
UUUUUU
OdpowiedzUsuńCzuje napiecie pomiedzy chlopakami
szkoda ze krotki
OdpowiedzUsuńWszystkie sa krótkie i trzeba się z tym pogodzić. Nic na to nie poradzę :C
Usuńszkoda ze krotki
OdpowiedzUsuńbedzie ostro
nie wiedzialam ze to harry hmm zabił eleanor?
czy jak to tam sie u nich dzieje
ale louis to wykorzysta i bedzie ostrooo
hihihi ołłłłłłłłłłłłłł
OdpowiedzUsuńlouis gwałt harry cie zabije
Uuhuhu robi się goooorąco :3 jakie napięcie i wgl hah Ohh Louis Louis co ty kombinujesz.... :D Genialne ! <3
OdpowiedzUsuńLouis może zacząć się do niej dobierać a wtedy Harry go zobaczy...Ciekawe jak to się potoczy :)
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z dziewczynami wyżej
OdpowiedzUsuńJak zawsze udany rozdział
OdpowiedzUsuńHihi
OdpowiedzUsuńOni sie sami pozabijaja niedługo
Fajnie tlumaczysz
*-*
OdpowiedzUsuńJak wakacje??
OdpowiedzUsuńNiedlugo szkoła :'(
Super dziękuję :D, a jak Twoje ? Nie chce mi się wracać do szkoły :(
UsuńCo tu dużo mówić
OdpowiedzUsuńKurwa zajebisty ;)
No. Nie -_-
OdpowiedzUsuńKocham tooooooooooo
OdpowiedzUsuńLovkiiii kissskiii
OdpowiedzUsuńO BEKA
OdpowiedzUsuńHAHAHAHAHHAHAHAHAHA
JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ JAK LUŁI BĘDZIE SIĘ DOBIERAĆ DO PAY HAHAHA A HERI PRZYJDZIE I MU LUTA SPRZEDA W CZOŁO
O CHUJ HAHAHA
LEJĘ
TO MNIE TAK BARDZO ŚMIESZY IDK
XDDDD
@elciaaa085
alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com
sm-db.blogspot.com
+ BŁAGAM WYŁĄCZ WERYFIKACJĘ OBRAZKOWĄ, BO JA ŚLEPA JESTEM I NA TEL CIĘŻKO SIĘ WIDZI XX