niedziela, 17 sierpnia 2014

Rozdział 23

Nie mogłam przetworzyć tego co powiedział mi Harry. On mnie kocha, jak można kogoś kochać, kto jest zmuszony do bycia tutaj. Zgaduję, że Eleanour i Danielle miały tak samo, obie wierzyły, że Louis i Liam je kochają, a zobacz jak skończyły, wyrzucone na środku nie wiadomo czego. Wstałam z sofy potrzebując trochę powietrza, tego jest  za dużo: policja, Harry mi mówi o jego uczuciach i najważniejsza nie mogę być wolna*. Otworzyłam drzwi, następnie je zamykając obróciłam się zauważając  Zayna, który mi się przyglądał.
-Potrzebuję powietrza - wzruszyłam nie widząc w tym żadnego problemu. Patrzyłam jak Zayn wchodzi do środka i usiadłam na zimnej ziemi oglądając piękne miasto pode mną. Nawet nie wiedziałam gdzie do cholery jestem, zamknęłam oczy normując oddech.
-Nie możesz wychodzić - usłyszałam głos obok mnie, podskoczyłam notując, że nie jestem tutaj sama. Louis cierpliwie czekał na odpowiedź.
-Potrzebowałam trochę przestrzeni - wyszeptałam i zaczęłam bawić się moimi rękoma.
-Kochasz wplątywać się w kłopoty skarbie, prawda ? - zaśmiał się podchodząc bliżej mnie.
-Nie. Po prostu wszystko mnie już wkurza - prychnęłam odchodząc. Zachichotał łapiąc za moja talie i przyciągając mnie bliżej. Westchnęłam siłując się z jego uściskiem.
 -Nie robiłbym tego Louis - usłyszałam Nialla za mną spojrzałam w górę i znalazłam go przy drzwiach.
-Dlaczego nie! Harry zabrał moją jebaną dziewczynę, dlaczego nie mogę wziąć jego. Przecież nie mam zamiaru jej zabić, prawda ? -syknął. Moje usta zaczęły drżeć, złość wręcz z niego wychodziła.
-Wiesz, że Harry cię zabije Louis. Chodź do środka - Niall starał się go uspokoić. Następnie chłopak puścił mnie i wstał.
-Będzie rewanż - splunął trzaskając drzwiami. Mój oddech przyspieszył, gdy zobaczyłam Harry'ego wchodzącego tymi samymi drzwiami, którymi wychodził Louis.
-Co robisz na zewnątrz ?!?! - syknął patrząc na mnie. Pokręciłam głową i spojrzałam na niego odwracając wzrok od balkonu.
-Potrzebowałam trochę świeżego powietrza - wzruszyłam i zostałam złapana za przedramię, podciągnął mnie w górę do jego klatki piersiowej.
-Nie rób tego ponownie kochanie - wyszeptał szorstko i wciągnął mnie do środka. Rozejrzałam się dookoła nie zauważając nikogo z wyjątkiem Liama. Weszłam do sypialni, gdzie Harry nareszcie puścił moje ramię, rozebrał się wskakując do łóżka i zaśmiał się delikatnie patrząc na mnie. Ciągle byłam w szoku po tym co stało się na zewnątrz z Louisem,  boję nawet z nim przebywać.
-Idziesz do łóżka ? - zapytał kompletnie innym tonem niż przedtem. Skinęłam zdejmując ubrania do bielizny i weszłam do łóżka.

...

Tydzień później 

Znowu pojechaliśmy w inne miejsce, nasz pokój hotelowy był ogromny. Louis zachowywał się niestosownie za każdym razem kiedy byłam sama, albo nie było obok Harry'ego. Szczerze nie wiedziałam co mam robić, bo jeśli powiem Harry'emu on może pomyśleć, że jestem kłamliwą suką która próbuje spieprzyć ich przyjaźń, a gdy nie zrobię niczego Louis na mnie napadnie**, więc jedyne co mogę teraz zrobić jest upewnienie się, że jestem z Harry'm, albo z Perrie. Zeszłam z ławki i poszłam tam gdzie wszyscy siedzieli i oglądali wiadomości, usiadłam obok loczka przyłączając się do oglądania, wpatrując się w telewizor zauważyłam, że mówią o gangu zwanym "Warners"***, zmarszczyłam brwi patrząc na wszystkich, każdy był wgapiony w urządzenie.
-Kim oni są ? - zapytałam starając się zdobyć ich uwagę.
-Policja jest coraz bliżej musimy mieć plan - powiedział Liam na tyle głośno, żeby każdy na niego spojrzał.
-Zaczniemy w Poniedziałek. Jestem pewien, że nas nie znajdą - dodał Harry obejmując moją talię i przyciągając mnie bliżej.
-Przyjdź do łazienki za 5 minut - wyszeptał całując moją szyję. Przez moje ciało przeszły dreszcze, chłopak wstał i poszedł na górę. Uśmiech przykleił się do moich ust i został zauważony przez Perrie, która uśmiechnęła się głupio odwracając wzrok.   

________________________________
*chodzi o to, że nie może się uwolnić od mieszkania z nim, jego ciągła kontrolą jak i samym Harry'm.
**Napadnie-czyli zgwałci
***Jest to nazwa własna :D
Przepraszam za tak długą nieobecność. Cóż wyświetlenia spadały z każdym dniem co mnie zasmuciło :(
Myślicie, że Payton się zakochała i czy Louis posunie się za daleko ?
Kolejny rozdział pojawi sie jak bd 15 komentarzy :D
Miłego czytania <3

20 komentarzy:

  1. Nieeeeeee
    Rozdzial krótki az za
    Tak louis moze cos zrobic i wtedy sie pozabijaja jak louis tknie payton
    Nie martw sie nadrobimy

    OdpowiedzUsuń
  2. UUUUUU
    Czuje napiecie pomiedzy chlopakami

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda ze krotki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie sa krótkie i trzeba się z tym pogodzić. Nic na to nie poradzę :C

      Usuń
  4. szkoda ze krotki
    bedzie ostro
    nie wiedzialam ze to harry hmm zabił eleanor?
    czy jak to tam sie u nich dzieje
    ale louis to wykorzysta i bedzie ostrooo

    OdpowiedzUsuń
  5. olunia hazzunia18 sierpnia 2014 11:56

    hihihi ołłłłłłłłłłłłłł
    louis gwałt harry cie zabije

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuhuhu robi się goooorąco :3 jakie napięcie i wgl hah Ohh Louis Louis co ty kombinujesz.... :D Genialne ! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Louis może zacząć się do niej dobierać a wtedy Harry go zobaczy...Ciekawe jak to się potoczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam sie z dziewczynami wyżej

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zawsze udany rozdział

    OdpowiedzUsuń
  10. Hihi
    Oni sie sami pozabijaja niedługo
    Fajnie tlumaczysz

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak wakacje??
    Niedlugo szkoła :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super dziękuję :D, a jak Twoje ? Nie chce mi się wracać do szkoły :(

      Usuń
  12. Co tu dużo mówić
    Kurwa zajebisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham tooooooooooo

    OdpowiedzUsuń
  14. Lovkiiii kissskiii

    OdpowiedzUsuń
  15. O BEKA
    HAHAHAHAHHAHAHAHAHA
    JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ JAK LUŁI BĘDZIE SIĘ DOBIERAĆ DO PAY HAHAHA A HERI PRZYJDZIE I MU LUTA SPRZEDA W CZOŁO
    O CHUJ HAHAHA
    LEJĘ
    TO MNIE TAK BARDZO ŚMIESZY IDK
    XDDDD
    @elciaaa085
    alone-harry-styles-fanfiction.blogspot.com
    sm-db.blogspot.com
    + BŁAGAM WYŁĄCZ WERYFIKACJĘ OBRAZKOWĄ, BO JA ŚLEPA JESTEM I NA TEL CIĘŻKO SIĘ WIDZI XX

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K